niby rozwod a jednak ...
Dodaj komentarz
6 komentarzy
To normalne że czujesz ukłucie w sercu ;( bo dopiero teraz uświadamiasz sobie ze TO naprawdę KONIEC ... wiem jak to jest bo sama to przeżyłam, ale gwarantuję że czas leczy rany i to nie jest czcze gadanie.Po za tym najlepszym lekarstwem na taką handrę jest znalezienie sobie drugiej połówki ;) Teraz Cie to boli ale jak sama sie znów zakochasz zapomnisz o tym.Nic na siłę oczywiście , bo można wejść w niezłe gówno ( nasze forum jest tego dowodem) .Pamiętaj pomyśl teraz o sobie ! nie rozmyślaj o przeszłości , ciesz sie ze tatuś ma dobry kontakt z dzieckiem bo wtedy Ono mniej cierpi , a to najważniejsze .Spróbuj zaakceptować tę sytuacje to i malej będzie lżej .Gdy będzie widzieć ze jesteś zazdrosna o to babsko , nie będzie chciała Cie krzywdzić i nie pojedzie do Taty - dzieci tak reagują i sama będzie cierpieć ;( pomyśl o tym.Dla małej jesteś najważniejsza i nie ukryjesz przed nią tego co czujesz- dzieci nawet te małe to najwięksi i najlepsi psycholodzy!Powodzenia dasz rade! choć wiem że to nie jest proste!
Uwierz w to , a przyjdzie lepsze jutro Pragnij, a marzenia się spełnią!!!!
odpowiedz
Jej !!!!!!!!!!!! bardzo dziekuje za miłe słowa ja wiem ze to co piszesz jest super rada !!!!!!!!!! ja musze poprostu nauczyc sie z tym zyć i pogodzic sie z tym ze tak juz bedzie !!!!!!!!!!!!!! ale ...lepiej mi sie zrobilo jakos tak po tych słowach :-) Jeszcze raz ogromnie dziekuje i pozdrawiam cieplutko !!!!!! wiedzialam ze "tu" znajde dziewczyny o podobnym problemie co ja dziekuje jeszcze raz sciskam mocno i mam nadzieje ze szybko pogodze sie z ta sytuacja i jakos bede NORMALNIE zyc
Masz rację Iksi , "" nie rozbiła waszego małżeństwa"" podoba mi się Twoja postawa wobec tej kobiety, jest po prostu żoną Twojego ex i matką siostry Twojego synka( o ile się nie pogubiłam) więc można żyć w jakiejś zgodzie dla dobra dzieci... a nawet zaprzyjaźnić się z nią ponieważ nie zrobiła nic złego i jeżeli lubi Twoje dziecko i traktuje jak rodzinę ,,,,, to to jest szczęście w nieszczęściu .
Nie możemy mieć pretensji do kobiet które nie przyczyniły się do rozbicia naszych rodzin, każdy poszukuje szczęścia ....
Najbardziej nie cierpię bab które świadomie rozbijają rodziny , bo chcą mieć chłopa za wszelką cenę!
" Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia aby umieć żyć bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia myśli złych.." Dżem.
odpowiedz
Iksi - podziwiam Cie bo to bardzo dojrzałe podejście .Ja być może mam inne doświadczenia , bo mój były psychol też chciał żeby było jak w brazylijskim serialu i nawet zmusił mnie raz do wspólnych świąt - masakra ;((( Zależy jaki gość jest po tej drugiej stronie - mój były to był psychol damski bokser i dziwkarz, o reszcie nie wspomnę ...Jego kobieta która wyratowała mnie z tego związku koszmaru , uciekła po 4 latach przed nim do Grecji i z nią miałam dobry kontakt , nawet odwiedziła mnie kiedyś ;)) ale o przyjaźni nie ma tu mowy .Powiedziałam jej szczerze ze wyratowała mnie z tego koszmaru i bede jej wdzięczna do końca życia - co dziwne prawda? oj dlatego właśnie nie piszę swojego wątku bo serwer by tego nie wytrzymał ;(((poza tym nie bardzo mam siłe wracac do tego koszmaru , choć jestem juz 13 lat po rozwodzie pozdrawiam Was kochane i dbajcie o takie relacje jeśli są warte tego!!!
Uwierz w to , a przyjdzie lepsze jutro Pragnij, a marzenia się spełnią!!!!









