Nie znoszę matki mojego faceta
Dodaj komentarz
2 komentarze
Trzeba umieć postawić granice. Ale problem polega na tym, że należy porozmawiać nie z teściową, a z partnerem. Asertywność to podstawa - poprosić, aby zaszły zmiany. Trzeba być też konsekwentnym w działaniach i postanowieniach. Wydaje mi się, że jest to przede wszystkim kwestia podejścia wszystkich do sprawy...
odpowiedz
Niestety, czarno to widze. Bedziesz walczyc z nia cale zycie o niezaleznosc i odrebnosc swojej rodziny ktora chcesz zalozyc. Maz bedzie miedzy mlotem i kowadlem, zajmujac raz twoja a raz jej strone, a skoro dotad nie ustanowil granicy, widocznie go na to nie stac. W koncu on bedzie miec dosc i matki i ciebie, a ty dosc jego i tesciowej. Nie widze szans na poprawe ukladow. Jak wnioskuje mieszkacie u niej w domu i pewnie po slubie tez bedzicie, a nawet jesli nie to z takim jej stanowiskiem szanse na samodzielne zycie jest raczej nikle. Jesli teraz nie stac jej na danie synowi swobody i podkresla swoja role w jego zyciu to dalej bedzie to narastac, a koncu ta walka i rywalizacja z Toba zacznie byc trescia jej zycia. Przezylam dwie tesciowe i wiem ze walka z nimi to z gory przegrana rozgrywka. Poszukaj sobie chlopca ktory ma Matke za granica, na drugim koncu polski, lub jest sierota. Bywaja wprawdzie tesciowe sympatyczne, mile i empatyczne, ja takiej nie spotkalam. Powodzenia
odpowiedz







