Oszukana - forum dla kobiet: zdrada, oszustwo, oszuści


Poniedziałek
6 lutego 2012
Bohdana, Doroty, Pawła

Logowanie

Twój e-mail:
Hasło:
Zapamiętaj mnie:   
Zapomniałaś hasła? Kliknij tutaj

Zarejestruj się - Oszukana - forum dla kobiet: zdrada, oszustwo, oszuści


Ogłoszenia - Oszukana - forum dla kobiet: zdrada, oszustwo, oszuści
Gdzie szukać - Oszukana - forum dla kobiet: zdrada, oszustwo, oszuści

Akcje użytkowników



12:14
zraniona91
Zalogowała się


11:53
kropeczka09
Zalogowała się


11:28
Cezaria
Wylogowała się


11:28
Cezaria


11:16
Cezaria
Zalogowała się


09:34
adsense
Zalogowała się


09:29
kamcik
Zalogowała się


 

Takucha
Nowa

Ostrzezenie przed manipulantem, naciagaczem, brutalem i czlowiekiem zerujacym na naiwnosci ludzkiej.

2010-08-12 01:21:39
Zaczne od swojej historii..niestety zaufalam, kochalam, wierzylam w kazde zaklamane slowo - dlaczego nie? w koncu znalismy sie wirtualnie 4 lata...
W. poznalam na epulsie..jakos w listopadzie w 2006r. z poczatku byla to dla mnie zabawa.. moje pierwsze doswiadczenia z internetem... i pierwszy seks przez internet.
Najpierw napisal ze swojego konta... pozniej z konta kolegi...glupia myslalam, ze to fajny podryw.. w sumie na poczatku nie chcialam mieć z dzieciakiem nic wspolnego. (jest 2 lata mlodszy ode mnie).
Robil mi jazdy o kazda znajomosc internetowa..ze przeciez tak mu na mnie zalezy.
Co jakis czas zrywalam kontakt z tym mezczyzna (bywal irytujacy..a ja mialam chlopaka- i wyrzuty sumienia).
Odezwal sie do mnie znow jakos przed koncem 2007roku. opowiadal mi o kazdej kolejnej dziewczynie..ktora kocha Agnieszka, Karolina, jakas tam jeszcze byla..no coz kazda okazywala sie szmata. I pomyslec, ze go jeszcze wtedy pocieszalam:/. Pozniej przewinela sie Kasia (juz mi znana).mowil mi, ze kocha tylko mnie, ona go wkurza..ze ja tez mam przeciez kogos i on tez czasami potrzebuje sie do kogos przytulic, ze jak tylko będzie nam dane być razem spedzimy razem zycie. Pamietam akcje na jego forum..jak napisalam cos do niego..zbyt blisko..K. wtedy bardzo sie wkurzyla..a on sie z niej smial wraz ze mna, ze za duzo sobie wyobraza (pewnie jej mowil to samo o mnie). Bywaly chwile, ze sie do niego wcale nie odzywalam... ale juz przejde do sedna.. w listopadzie wrocilam do Polski i postanowilam napisac do niego o zwrot kasy (pozyczylam mu 800 zl..nie mowiac jeszcze o drobnych czasami na piwko tak po 50), ktora pozyczylam mu bo musial zaplacic za mieszkanie.. odpisal, zebym zadzwonila.. zaczal gadac, ze jest na terapi i ze jest mu bardzo ciezko..wszyscy go opuscili, ze jak tylko sie pozbiera to odda mi kase..zaplakany blagal, zebym do niego co jakis czas dzwonila..szkoda mi sie go zrobilo..no i tak dalej zaczal mnie bajerowac... kazal zakonczyc znajomosci internetowe, poswiecac mu jak najwiecej czasu..raz nawet niby sie otrul..bo tak mnie kocha..a ja nie potrafie sie dla niego poswiecic i ze pewnie jest dla mnie tylko zabawka. Moj zwiazek rozpadl sie z zupelnie innych przyczyn..zamieszkalam sama..gdy sie o tym dowiedzial zaczal gadac o zwiazku itd. Nie chcialam tego..chcialam byc sama.. ale w koncu zdolal mnie przekonac. 5 maja pierwszy raz do mnie przyjechal..zgadnij czy dostalam kwiaty..hahah i zgadnij kto wszystko kupowal :]..oczywiscie ja. Mial zostac tylko na jedna noc..ale ciagle proponowal, ze zostanie na kolejny dzien. Gdy juz dluzej nie moglam go ukrywac i powiedzialam mu, ze chce zeby wyjechal..zaczal mowic ze go wcale nie kocham, ze chce sie go pozbyc itd. wiec poznal moja rodzine i przyjaciol..narobil mi wstydu..(nie moglam przy nim palic papierosow)..zrobil awanture o jednegoo znajomego wirtualnego..o przyjaciolke ktora wcale o mnie nie dba itp...rozstalismy sie w niezbyt pokojowych nastrojach... jednak z czasem zaczelo mi go brakowac czulam sie winna... przeciez on chcial zwiazku, partnerstwa i znow sie odezwalam..chcial bardzo, zebym do niego przyjechala i dolozyla mu do telefonu na jego urodziny..nie widzialam w tym nic dziwnego..choc chcialam dac mu cos ?od serca?
Wzielam wiec troche wolnego i postanowilam do niego przyjechac. Zniepokoila mnie raz wiadomosc od Twoja Wenus.. wiedzialam doskonale o tym, ze laski na niego leca..ale on przeciez je odrzuca ja jestem jedyna. Gdy zrobilam mu awanture pisal mi wiadomosci typu szkoda, ze wierzysz w te brednie..kocham Cie..dal mi nawet do telefonu dziewczyne jego kolegi,ktora powiedziala mi ze to musi byc jakas sciema itd. Niestety uwierzylam. Kilka dni przed moim wyjazdem do niego postanowilam zrobic maly myk..i umiescilam zdjecia na fotce..chcialam zobaczyc jak zareaguje. Zaczal mi pisac, ze jesli to zrobie to moge sie juz wcale do niego nie odzywac,ze on wie co tam sie bedzie dzialo,ze zaczne podrywac facetow..powiedzialam mu, ze mi rowniez nie podoba sie to,ze ma taki profil..obiecal,ze go usunie ale teraz nie ma dostepu do komputera itp. powiedzialam mu albo fotka,albo ja..napisal mi (chyba mam jeszcze tego sms'a) : Ja wybralem juz k***a..tylko moja dziewczyna tego nie rozumie . Dzien przed moim wyjazdem zadzwonilam do niego..zwykla rozmowa gadal cos tam o powodzi,ze sobie stope skaleczyl itp. gdy uslyszalam damski glos... rozlaczyl sie. Potem pisal tylko sms'y (aha zapomnialam wspomniec, ze przez caly czas myslalam ze jest we wroc. i niedziela gdy mialam przyjechac tez bedzie jego pierwszym dnie w Tarnowie)..ze znow wymyslam sobie jakies historie, ze to byla Aneta dziewczyna Tomka..i ze sa tam jeszcze Damian i Aga i ze chcieli mnie pozdrowic itd.(jak sie pozniej ookazalo Aneta to dziewczyna ktora wyjechala od niego 5h przede mna). Gdy przeyjechalam nic nie budzilo moich podejrzen..przyznal sie, ze w Tarnowie jest od kiedy ode mnie wyjechal..ze nie mowil mi tego bo bym pomyslala, ze jest tam dla Moniki i bym do niego nie przyjechala itd. Uwierzylam mu..o ja glupia. Bylam u niego w pracy..robilam zakupy..bo przeciez on juz jutro napewno dostanie wyplate.Zly byl gdy raz zapomnialam portfela ;]. Dziwilo mnie, ze nie chce mnie zostawiac samej w hotelu..no ale jest zazdrosny itd wiec to olalam. We wtorek po pracy gdy poszedl robic jedzenie (ktore ja oczywiscie kupilam) zaczelam robic porzadki..(nie moglam wytrzymac tego syfu) i znalazlam spodenki(majtki) damskie..zapytalam sie co to jest. Zaczal mnie oskarzac, ze sama to podrzucilam, bo go nie kocham i chce juz wyjechac itd., albo to sa spodenki Agi dziewczyny Damiana. Dzwonil nawet do jednego z chlopakow z pracy..ktory mnie poznal..i specjalnie tak zebym uslyszala..chlopak powiedzial, ze szkoda bo widac, ze sie kochacie itd. zostalam..ale z juz zasianymi podejrzeniami.. w srode nie poszedl do pracy (chcial mnie przekonac, zebym zostala).. spacer, zakupy, piwko..zaczelam mu zadawac konkretne pytania na temat uczuc itd. odpowiadal ale dziwnie sie wtedy zachowywal..ja zgrywalam kretynke-wiem,TERAZ to wiem przez caly okres durnego zaslepienia nia bylam (znalazlam jeszcze inne slady obecnoisci kobiety..to upokarzajace, ze nawet nie posprzatal po i przed nastepna).. usiadlam na niego..dawalam mu buzi. Gdy poszedl do toalety wzielam sie za sprawdzanie jego tel..duzo tam tego jest ( kiedys mi powiedzial, ze jak tylko znajde u niego jakis wirtualny kontakt..moge spokojnie zakonczyc ta znajomosc)..i miedzy innymi znalazlam nr ktory kiedys sama mu podalam (do chlopaka z ktorym sie umowilam..przez cala noc robil mi awanture o to i ze przeciez on tak mnie kocha..a ja sie umawiam z innymi)..ja tego nr nie mialam w tel na jego prosbe. Postanowilam zrobic mala zemste ..spisalam ten nr i gdy W wrocil z toalety zadzwonilam do tego kolegi.. gadalismy o tym, ze moze sie spotkamy itd. chwycil moj tel..powiedzialam mu skad mam ten nr. gdy zobaczyl powiedzial do mnie wypier...j i zaczal mnie pakowac. Stanelam kolo niego i powiedzialam:?kotku to tylko taka mala zemsta za gacie za lozkiem?. No i dostalam w twarz.. wpadlam w furie rzucilam sie na niego..ale nie dalam mu rady...rzucal mna o sciane na lozko, nie pamietam co się jeszcze dzialo i jak dlugo to trwalo..zaczelam sie z niego smiac, ze jest damskim bokserem (przezywac tak jak dzieci przezywaja)..zaczal mnie dusic..myslalam, ze to moj koniec. Cale szczescie puscil wybieglam z pokoju i szukalam pomocy. Niestety trafilam na kolejnego czlowieka niegodnego mojego zaufania (kto wie co on im o mnie mowil)... ta noc byla koszmarem. Musialam sie go jeszcze blagac, zeby pozwolil mi przenocowac na drugim lozku... pisalam, ze przepraszam ze zaluje, ze zasluzylam na to...spalam obok czlowieka który mnie pobil :/ nikogo tam nie znalam..nikt szczerze nie chcial udzielic mi pomocy a na policje wstydzilam się isc (stara a glupia ).Gdy rano wyszedl zaczelam zdobywac wszystko co moglam, zeby udowodnic ze tam bylam..przegladnelam jego kalendarz spisalam jego adres zrobilam zdjecie dowodu osobistego. Pozniej byly sms'y, (jak juz wracalam pociagiem)ze jestem szmata i, ze jeszcze raz dostane jesli to sie powtorzy, zebym zmienila zawod na lepiej platny, jestem su*a i zasluzylam sobie na to ..itp. To on ze mnie szmate zrobil..bo mu zaufalam i kochalam. Gdy zaczelam weszyc..coraz bardziej mnie to przeraza.. takich jak ja jest wiecej - gosc ma na koncie nawet gwalt :/,namawianie do seksu 15latki:/ i kto wie co jeszcze (fakt nie udowodniony-ale wziecie slia analnie inaczej nazwac nie mozna :/). Dostalam od niego jeszcze sms'y typu: bedziesz miala wojne:)..juz kazdy wie, ze to jakas psychopatka do nich pisze:) Dziekuje :*. Bylam na policji. Im bardziej się w to zglebiam tym bardziej czuje obowiazek ostrzezenia kolejnych kobiet przed tym czlowiekiem. Nie ufajcie mu!..Jak dla mnie ten czlowiek nie jest zdrowy psychicznie. W zemscie, zebym przestala go demaskowac usunal lub przejal mi mojego glownego maila (juz odzyskalam), probuje zastraszyc. Ja nie będę się bala..nie takiego szcz***ra i sieroty która placze nad kazda malenka ranka. Ten czlowiek wykorzystuje naiwnosc ludzka i wiare w to, ze tacy jak on nie istnieja na swiecie..coz mi przyszedl czas się obudzic.
Teraz zaluje, ze wczesniej nigdy nie przyszlo mi do glowy porozmawianie z ktorakolwiek dziewczyna odwiedzajaca jego profile itp.
A teraz krotka charakterystyka tego czlowieka (z doswiadczen wielu kobiet)
dążył do rozmów na dwuznaczne tematy, bo chciał "dostarczyc mi przyjemności",
-potrafił milczec długo i obrażac się za bbłahostkę, wręcz czasem szukał powodu, by się posprzeczac,
-gdy mu przeszło-zachowywał się jakby nigdy nic-NIGDY nie przepraszał, NIGDY nie był winny,
-większośc rozmów sprowadzał do seksu-przez smsy, telefon, skype, gdy miał możliwośc korzystania z komputera-chciał zdjęcia, filmy roznegliżowane,
-mówił komplementy, pisał romantyczne teksty,
-powtarzał, że nie ufa kobietom, bo jego była dziewczyna Katarzyna go zdradziła i "WSZYSTKIE SĄ TAKIE SAME",
-uwazał się za perfekcjonistę, we wszystkim jest najlepszy, gdy coś się nie udaje-powtarza to tyle razy, aż odniesie pożądany skutek. nie umie przegrywac,
-irytował się, gdy słyszał krytykę na swój temat, ktoś mu coś radzi lub zwraca uwagę[przecież WIE LEPIEJ],
-potrafił zjednywac sobie ludzi, był miły sympatyczny, towarzyski, otwarty, zależało mu na opinii moich znajomych, więc "czarował" kartami i słowem,
-udawał lepszego niż jest w rzeczywistości,
-byl tajemniczy, nieiwele mówił o problemach, przeszłości,
-lubił byc w centrum zainteresowania,
-był CHOROBLIWIE ZAZDROSNY i zawistny, OGRANICZAŁ WSZYSTKIE KONTAKTY Z PŁCIĄ PRZECIWNĄ, żądał zakończenia wszelkich znajomości wirualnych i maksymalnego ograniczenia kontaktów z innymi mężczyznami; każde spotkanie bez niego [o każdym ruchu trzeba mu było mówic-z kim wychodzę, dokąd, po co, na jak długo-jeśli nie, to NA PEWNO coś ukrywam] to okazja do zdrady, o którą jest się wielkokrotnie oskarżaną [wedle zasady "wszystkie jesteście takie same", którą powtarzał jak mantrę, gdy...nie mógł wymyślec nic lepszego ,
-długo rozmawiał ze mną przez telefon, czasem połączenie także w nocy-takie to romantyczne, że zasypiasz słysząc jego oddech... [oczywiście TY zamawiasz do niego pakiet-nie ma jeszcze takich pakietów, żeby do kilkunastu osób dzwonic bez ograniszeń...jaka szkoda!; a jeśli NIE MASZ W PLUSIE, namawiał do zakupu startera-mnóstwo fantastycznych ofert mają w 36i6
-oczekiwał wyjątkowego traktowania i WYŁĄCZNOŚCI. choc sam ma profile na portalach randkowych[czy "jest już z Tobą", czy nie] i społecznościowych-jego "wybranka" najlepiej, żeby tuż po jego poznaniu je zlikwidowała lub przestała używac-albo najlepiej podała mu hasła [przecież to "DOWÓD ZAUFANIA"!]

To krótka CHARAKTERYSTYKA, KTÓRĄ MOŻESZ ZAOBSERWOWAC, GDY ZNASZ W. DO KILKU MIESIĘCY, NIE SPOTKALIŚCIE SIĘ, A ON JEST AKTYWNY, ZDOBYWA TWOJE ZAUFANIE I SERCE,by swobodnie manipulowac.

Jeśli znasz go dłużej, odwiedzał Cię, spotkaliście się..., to czytaj dalej, na pewno odnajdziesz coś, czego doświadczyłaś...

-podczas swoich podróży po kraju[od stycznia, gdy odwiedzał i "zaliczał" kolejne dziewczyny poznane na fotce.pl], pożyczał od ludzi spore kwoty pieniędzy. podróże te trwały prawie pół roku, więc to nie są małe sumy-nikomu nie oddał ani grosza, a gdy się o to dopominali-bo obecnie pracuje-przestawał się odzywac,
-korzystał z gościnności dziewczyn, ich przyjaciół, rodziców-w zależności z kim [czy same] mieszkały-nikomu nie podziękował,
-pożyczał też drobne przedmioty, przeydatne w podróży, których nie zabrał z domu[typu naczynia, środki czystości],
-komentował wygląd KAŻDEJ atrakcyjnej kobiety-w tv, internecie, gazecie, na ulicy [fajne uczucie, leżąc obok ukochanego usłyszec od niego:"niezły ma tyłek, nie?",
-korzystał z internetu, gdzie wchodził na chaty i PRZY SWOJEJ-aktualnej-PARTNERCE flirtował z innymi [żeby pokazac, jak kobiety się puszcz#&ą],
-ma kilka kont na fotce, też z fikcyjnymi zdjęciami, nie kryje się nawet, że szuka seksu [na tych fikcyjnych profilach] i podkreśla, że jest SAMOTNY,
-nieodłącznym elementem jego wizyt jest piwo albo inny alkohol,
-KAŻDĄ sytuację konfliktową obracał tak, że był niewinny i to jego się przeprasza,
-w sprawach intymnych-liczyła się tylko jego satysfakcja. wciąż był nienasycony, ale to on decydował kiedy, gdzie i jak...,
-miał gdzieś problemy, jakie się przez niego pojawiały-w szkole, pracy, konflikty z rodziną i znajomymi,
-wciąż PODEJRZEWAŁ ZDRADĘ -śmieszne, nie?
-potrafił robic jazdy o pierdoły, wyrzucac, że za mało się starasz [gdy sobie żyły wypruwałaś, broniłaś przed wszystkimi, poruszałaś niebo i ziemię, by JEMU BYŁO DOBRZE!],
-nie dodaje Cię do znajomych, choc już jakiś czas się znacie? zapewne mówi, że chce Cię chronic, nie ma dostępu do neta na dłużej, by zrobic porządek z zaproszeniami, mejlami itd., taa...
-niekótre dziewczyny żyją TYLKO wyobrazeniami i fantazjami-jedno spotkanie i plany na wspólne życie z gromadką dzieci... ponad rok nadziei, ufności, bo "jest miłością mojego życia, tym jedynym"... jak on się z TAKICH dziewczyn tłuamczył? że "lubię ją, jest taka niewinna, nie chcę jej zranic", więc...nie zaprzeczał ich wymysłom i wizji wspólnej przyszłości, a dziewczyny...marnują sobie życie! dobrze, że czasami rodzice jednak mają coś do powiedzenia...,
-gdy poznajesz o nim prawdę... nie szczędzi wulgaryzmów, obrzuca obelgami, robi Ci "reklamę" wśród znajomych, nęka telefonami i smsami, grozi i straszy. cel, powód? urażona dumu oczywiście i zastraszenie, by pozostał BEZKARNY, ale na wszystko są paragrafy!
-swoje "zdobycze wybiera nieprzypadkowo-oprócz tego, że ma byc atrakcyjna [ktoś napisał, że mu obojętne-nieprawda! jest wybredny!], to jeszcze ufna, naiwna, często zakompleksiona, nieśmiał, niepewna, która będzie bała się odegrac...,
-w trakcie wizyty często pisał smsy [z innymi dziewczynami oczywiście i słowem nie wspomniał, gdzie i z kim jest, dobrze, że jest magiczne określenie "u znajomych"], rozmawiał przez telefon-chowając się w toalecie, na balkonie...,
-WSZĘDZIE zabierał ze sobą telefon-jakby mu sie do dłoni przykleił,
-po wyjezdzie zwykle jest BRADZO ZAJĘTY albo śpi, albo coś innego i nie możesz miec z nim kontaktu-zwykle jest już wtedy z inną...,
-potrafi długo i wytrwale zabiegac o Twoje względy [bynajmniej nie, dlatego że się zakochał, lecz on nie znosi porazek i odmowy! BIERZE, CO CHCE nawet siłą, bywa agresywny],
-do celu idzie po trupach, jest BEZKOMPROMISOWY i bezduszny,
- "związek" z nim jest TOKSYCZNY, nie potrafi kochac, NIGDY NIE BĘDZIE WIERNY i oddany,
-ciągle szuka nowych wrażeń, podrywa kolejne dziewczyny-jego ego jest najważniejsze,
-mało go interesują Twoje sprawy [pyta o nie czasem-zwłaszcza na początku-ale szybko zapomina i mówi głównie o sobie],
-z łatwością zmyśla i kłamie, jest egoistą,
-obce jest mu słowo empatia,
-życie to dla niego ciągłe konkurowanie z innymi-chce dominowac i rządzic,
-stosuje manipulacje i SZANTAŻ EMOCJONALNY.
-pewnie, gdy mu powiesz, że "jakieś dziewczyny uważające się za twoje byłe partnerki ostrzegają mnie przed Tobą", odpowie: "TO WARIATKI", "CHCIAŁY ZE MNĄ BYC, ALE JE OLAŁEM", "NIE UMIEJĄ POGODZIC SIĘ Z ODRZUCENIEM"-skąd to wiem? to standardowe tekty, którymi swego czasu każdą z nas uraczył. więc gdy to usłyszysz, zastanów się...SKĄD to wszystko wiemy, każda sobie wymyśliła TO SAMO? hm...
Wraz z juz pokrzydzonymi (a jest ich duzo wiecej..tylko jeszcze nie do konca poinformowane).. stowrzylysmy forum (teksty wyzej sa kopia niektorych postow)
Hmm polecam dzial manipulacje W. ;) Chlopaczek rozne kity wciaskal..ale teraz stwierdzam, ze az tak sepcjalnie lotny to on nie byl ;) (musze sie jakos pocieszac).
W kazdym badz razie ostrzegam kazda Kobiete, dziewczyne, dziewczynke tez :/ przed tym czlowiekiem..potrafi zrobic niezla wode z mozgu nawet najrozsadniejszej kobiecie..a potem zrobic z niej szmate i jakby nie bylo spiep**yc zycie.
Jesli jestes pokrzywdzona przez W. zglos sie do mnie Tylko osoba ktora do mnie zadzwoni i powie swoj nick zostanie zaakceptowana do uzytkowania forum.




Uwaga ! Mialas juz z nim kontakt? zagladnij: www.zdemaskowany.nethit.pl


Dodaj komentarz


12 komentarzy

liwa (Małomówna) 2010-08-14 16:21:26

o matko jedyna.... kobieto, czy Ty mnie opisałas??


odpowiedz


(Małomówna) 2010-09-05 17:35:30

powinnas otwarcie podac jego namiary, wlacznie z jego nazwiskiem.To zalosne, ze na swiecie chodzi tyle zla, podlosci obludy. pozdrawiam


odpowiedz


Takucha (Małomówna) 2010-09-06 13:02:35

Wiem, ze powinnam..ehh ale przyznam troszke boje sie tego czlowieka. On jest chory psychicznie i bezczelny co pokazuje jego ostatnia proba kontaktu ze mna i ta oto wiadomosc od tego szczura:

tutaj tez radze Ci mnie zablokowac :) widzialem to smieszne forum gdzie kazdy pisze swoja wersje :) to zabawne jak kazdy potrafi ubarwiac swoje zycie :) po pierwsze niezle sie usmialem :) po drugie jakbym byl taki jak kazda z was mowi dawno skonczylbym w wiezieniu :) biedne dziewczyny... :) staszek na hotelu mowil ze Cie pobilem do krwi i ze ssalas mu .... nie wnikam co robilas :) wszystkie jestescie siebie warte ... boicie sie? cZEgo? kogo? :) hehehehe...
4 dni temu o 02:50
To jest przerazajace, ze pokochalam, zaufalam i pozwolilam soba manipulowac.
Jesli ktoras choc czuje, ze wlasnie z nim miala do czynienia prosze o kontakt.


Uwaga ! Mialas juz z nim kontakt? zagladnij: www.zdemaskowany.nethit.pl


odpowiedz


Moni4K (VIP) 2010-09-06 16:43:29

@Takucha

Po pierwsze, zablokuj forum do czytania tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek!
To pierwszy błąd który zrobiłaś i już miałam Ci o tym mówić przez telefon, jak ostatnio rozmawiałyśmy.
Po drugie - zlej go. Nie reaguj na wiadomości. Niech robi co chce i jak chce. Jemu po prostu głupio że prawda wyszła na jaw.

I jeszcze jedno, zawsze możesz poprawić sobie humor.

http://www.(nick).yoyo.pl

w miejscu nick wpisz jego :)

(wymagana jest rejestracja)

W razie czego zawsze możesz mi wysłać mailika lub smska - pocieszę, podtrzymam na duchu.

Buziolek


Światło wierzy, że przemieszcza się szybko - ale się myli.
Nieważne jak szybko pędzi zawsze odkrywa,
że ciemność dotarła na miejsce wcześniej i już na nie czeka.



(VIP) 2010-09-15 08:06:05

@Takucha
Oni wszyscy działają podobnie... Najważniejsze jest, aby nie dac się zastraszyc! Znajdę swojego oszusta chociażby w środku piekła! Jeżeli Twoja kreatura do Ciebie dzwoni, nagraj rozmowę, zgraj na płytkę CD i zanieś na Policję - pamiętaj o potwierdzeniu odbioru. Jeżeli pisze maile, to jaki problem je wydrukowac! Zgłoś na Policję i żądaj spisania protokołu z Twoich zeznań. Śledztwo może trwac od 6 tygodni do 3-ech miesięcy, ale warto. Przygotuj się psychicznie na listy polecone z Policji. Ja w tym tygodniu dzwonię do Prokuratury, bo powolne działąnia Policji doprowadzają mnie do złości. Pozdrwaiam. Powodzenia!!!!



(VIP) 2010-09-11 17:55:39

Czy nie miał nieco ponad 170 cm wzrostu, był krępej budowy ciała,miał siwe włosy, nosił czasem okulary lecznicze i zawsze dwa telefony komórkowe? Czy nie pomieszkiwał na południu Polski.?Bo jeżeli tak, to istnieje prawdopodobieństwo, że miałam do czynienia z tym potworem. Pozdrawiam. Wilczyca


odpowiedz


Takucha (Małomówna) 2010-09-12 13:02:36

@wilczyca
Podejrzewam, ze to jednak nie "ten"..co przeraza jeszcze bardziej, ze tylu tego typu ludzi spokojnie sobie dziala w ten sposob.
Czlowiek z mojego postu..ma powyzej 175 cm, brunet (z zakolami), lat 25, teraz tez prawdopodobnie dziala na poludniu Polski.


Uwaga ! Mialas juz z nim kontakt? zagladnij: www.zdemaskowany.nethit.pl



marlen (Nowa) 2010-09-13 16:16:15

Uwaga dziewczyny!!!
Jestem dziennikarką tygodnika "Wprost". Przygotowuje temat o oszustach i naciągaczach, żerujących na ludzkiej potrzebie miłości i na czyjejś naiwności. Dlatego zwracam się do was z prośbą o pomoc w następującej sprawie: poszukuje osób, które pały ofiarą takich zachowań. Zatem jeśli któraś z was miała do czynienia z kimś takim i zgodziłaby się opowiedzieć o swoich perypetiach, bardzo proszę o kontakt.
Pozdrawiam
Marlena


odpowiedz


edi (Nowa) 2010-10-26 23:44:54

Witaj!Własnie czuje sie oszukana przez alkoholika ,ktory byl po terapi i chcial trzezwiec.Bylam z nim przez 2 lata i byla to sterta klamstw i oszustw,a teraz to co zrobil to juz okazal sie sku....Pozdrawiam



edi (Nowa) 2010-10-28 22:43:51

chcialabym opowiedziec ci moja historie....



Marz (Małomówna) 2011-04-25 09:56:56

JAkbym czytala o ŁUKASZU GALIMSKIM Zs/fsw nic dodac nic ujac taki sam socjopata


odpowiedz


Marz (Małomówna) 2011-08-23 22:15:30

@Marz uzywa tel nr 69784849.. badz 79629272... poluje na czatach wchodzi na uczucia ile sie da i wykorzystuje ile sie da na poczatku dorany przyloz a w praniu wychodzi




 
 

Strona główna O nas Reklama Regulamin
realizacja:Agencja Interaktywna zets.pl