Oszukana - forum dla kobiet: zdrada, oszustwo, oszuści


Środa
8 lutego 2012
Piotra, Żakliny, Gniewomira

Logowanie

Twój e-mail:
Hasło:
Zapamiętaj mnie:   
Zapomniałaś hasła? Kliknij tutaj

Zarejestruj się - Oszukana - forum dla kobiet: zdrada, oszustwo, oszuści


Ogłoszenia - Oszukana - forum dla kobiet: zdrada, oszustwo, oszuści
Gdzie szukać - Oszukana - forum dla kobiet: zdrada, oszustwo, oszuści

Akcje użytkowników

04:09
adsense
Zalogowała się


23:42
yoleck
Wylogowała się


23:40
yoleck
Zalogowała się


22:50
grazyna
Zalogowała się


22:03
celia1967
Wylogowała się


21:45
celia1967
Napisała komentarz:
wiem , dlatego nie będę...


21:37
celia1967
Napisała komentarz:
@OlaHiszpania też to...


21:33
doda14
Wylogowała się


 

cafeLATE
Nowa

jak łatwo wpaść w pułapkę kredytów!!!!!!!!!!!!!

2010-02-27 14:37:00
Chcę opisać sytuację, w którą sama się wplątałam na własne życzenie i z własnej głupoty - niestety inaczej tego nie mogę nazwać. Bardzo bym chciała, aby moja historia była przestrogą dla wszystkich, którzy zastanawiają się nad wzięciem kredytu czy posiadania kart kredytowych - nawet nie wiecie, co bym dała aby móc cofnąć czas!!! Nigdy nie podejrzewałam, ze spotka to mnie, dobrze zarabiającą kobietę po 30 stce!! - niezależną, pewną siebie, potrafiącą kierować swoim życiem w sposób wręcz perfekcyjny - a jednak los bywa przewrotny...............
Może zacznę od tego, że swoją smutną przygodę z kredytami rozpoczęłam niedawno, może z 4 lata temu.. nie wynikało to z chęci posiadania czegoś, kupienia samochodu czy wyjazdu na super wakacje - chodziło o taką potrzebę posiadania ich po prostu na koncie.. Na początku dawało to poczucie, że stać mnie na wszystko, na każdą rzecz mogę sobie pozwolić i nie muszę się martwić czy mam na nową parę spodni czy butów. Nie potrzebowałam żadnych zaświadczeń z pracy, bo bardzo dobre zarobki i wpływy na konto były dla banku wystarczające.. dostawałam jedną kartę kredytową za drugą, w pewnym momencie zauważyłam ich w portfelu chyba z 6 na różne kwoty - niższe, wyższe naprawdę różnie. Było pięknie i cudownie dopóki nie musiałam z nich korzystać, ale jak już zaczęłam nie mogłam skończyć i tak w kółko spłacam i znowu wydawałam.. początkowo na ubrania, potem na coraz lepsze kosmetyki, nie mówiąc o butach, torebkach czy biżuterii.. to było jak hazard.. Nie mogłam przejść obok sklepu obojętnie, zawsze coś kupiłam .. wiecie co jest w tym najgorsze?? że te pieniądze rozchodziły się na bzdury, na rzeczy kompletnie mi w danym momencie niepotrzebne, po prostu musiałam zaspokoic swoją potrzebę kupna np. super dobrych kremów na cellulit bo przecież te z tańszej półki nie działają..
Potem zaczęło się branie kredytu, aby spłacić poprzedni, bo żyć na poziomie trzeba dalej a tu nie ma jak, wiec następny i następny i tak w kółko
Gdybym wydała te pieniądze na samochód byłoby inaczej, bo coś konkretnego bym za to miała a tak?? tona ubrań, butów i sama nie wiem czego... potem to było trochę jak spełnianie marzeń - np. wyjazd do spa na serie zabiegów, kupno wymarzonej kurtki za niebotyczne kwoty..
Problem zaczął się gdy przybyło nagle dużo nieprzewidzianych wcześniej wydatków i wtedy się zaczęło, dodam że od 6 lat jestem mężatką ale mój mąż nigdy nie ingerował skąd mam nowe ciuchy wiedział, że dobrze zarabiam i tyle. Mam prawo wydać jakąś część pieniędzy na siebie, no ale nigdy nie podejrzewał, ze wydaję więcej niż zarabiam.. nagle wydarzyło się w naszej rodzinie nieszczęście, wyjściem było zorganizowanie dużej gotówki.. poszliśmy z mężem do banku i niestety wszystko wyszło na jaw.. że moje zadłużenia sięgają kilkudziesięciu tysięcy i niestety żaden bank nie udzieli nam kredytu.. wtedy zrozumiałam swój błąd i zdałam sobie sprawę z własnej głupoty. Mogłam powiedzieć o wszystkim wcześniej, przyznać się że mam problem i potrzebuję pomocy.. ale nie! Ja żyłam z moją chorą wyobraźnią chyba na innej planecie..
Okazało się, że mój mąż zamiast wyrzucić mnie z domu, okazał się być najcudowniejszym partnerem pod słońcem, człowiekiem który postanowił mnie z tego wyciągnąć i nie odwrócił się ode mnie, wiem, że był zły ale dusił to gdzieś w sobie, a mi pokazywał że damy radę, zorganizujemy się i wyjdziemy z tego!!!
Dziś po jakimś czasie od tych trudnych dla mnie chwil jestem innym człowiekiem, mimo ze dalej dobrze zarabiam i banki wciaż zgłaszają się do mnie z różnym ofertami - dla mnie ten rozdział jest już zamknięty raz na zawsze. Wiem, że mam przy sobie cudownego człowieka na którego mogę zawsze liczyć i który bedzie przy mnie każdego dnia i przytuli bez względu na to czy sprawiłam mu przykrość. Ja odwdzięczam się mu każdego dnia po prostu go kochając!


Dodaj komentarz


12 komentarzy

Zouza (Małomówna) 2010-02-27 15:31:30

Dużo jest takich ludzi jak Ty !!! bo każdy ma w sobie chęć posiadania czegoś od zaraz , a tylko niektórzy umieją w sobie tę chęć zagłusić i stłamsić w zarodku a inni , którzy zyją chwilą i nie martią się na zapas dają się wplątać w tą całą machinę , która wciąga każdego dnia mocnej i mocniej !!!! Poprzez branie kolejnych kredytów ludzie zaczynaja żyć na poziomie o jakim wczesniej tylko marzyli, a dobrobyt potrafi wyśmienicie smakować !!! jak już zaczyna się np. używać kosmetyków dobrych marek to trudno nagle przerzucić się na coś nańszego i bierze się kolejne pożyczki żyby sprostać następnym marzeniom i stać się przez to osobą jaką wcześniej nie byliśmy , bo fakt jest taki , że markowe ubrania, dobre kosmetyki, perfumy , modna fryzura ,modne buty i torebki stwarzają z nas inne kobiety a niżeli byłysmy nie mając tych wszystkich rzeczy , świadomość dobrego wyglądu daje kobiecie poczucie własnej wartości - podobamy się sobie i chodzimy wtedy z podniesioną głową , bo jesteśmy zadowolone z siebie, a często jedynie kredyt umożliwia nam wyglądanie tak jakbyśmy chciały !!! W obecnych czasach wszystko wokól nas kusi i wabi by kupować i posiadać . Każda z nas ogląda telewizję , czyta gazety , serfuje po internecie i widzi zmieniającą się modę i każda z nas chce nadążać , a jak wypłata na to za mała a potrzeby ogromne to ruszamy po kredyt !!!! i w ten to oto sposób wpadamy w kręcącą się machinę, z której bardzo trudno w porę wyskoczyć !!! Dla tych co nie umieją sobie powiedzieć "nie" i odmówić jest to bardzo niebezpieczne i chyba lepiej, aby nigdy nie zaczynał w to grać !!!


odpowiedz


SONKO (Małomówna) 2010-02-27 16:08:43

Dobrze że przynajmniej masz oparcie w swoim mężu.


odpowiedz


(Małomówna) 2010-02-27 16:42:09

facet jak z bajki !!! aż trudno uwierzyć !!! co jak co ale wyrozumiałości mu nie brak !!



oszukanaxxxx (Nowa) 2010-02-27 20:49:04

Nie Ty jedna kochana... Ja się zdążyłam w porę ogarnąć i pozamykać większość kart, zostawiłam sobie jedną na wszelki wypadek z dużym limitem, tak na czarną godzinę. Mam znajomą co ma spore kłopoty z prawem i w zasadzie sięgnęła już dna w życiu w związku z długami, ale to zbyt obszerna historia żebym o tym pisała. Również sugeruje rozwagę i duży dystans do kredytowania codziennego życia


odpowiedz


iwoon73 (Nowa) 2010-02-27 21:42:22

wiele osób, szczególnie młodych - dobrze zarabiających żyje ponad stan, raty po kilka tysięcy miesięcznie, dobra praca, wypłata na styk: rachunki + życie, zero oszczędności....
a nagle (jak rok temu) kryzys - utrata pracy - niespłacona rata - komornik - sprzedaż mieszkania - i wracamy do rodziców na ich małe m3 w blokowisku (przy odrobinie szczęścia)... potem depresja, jakaś praca na okres próbny (nie ta kasa) - poszukiwanie lepszej - depresja... i różnie skończyć może się ta bajka... czego nikomu nie życzę... za poprzedniczkami - PRZESTRZEGAM


odpowiedz


(Małomówna) 2010-02-28 11:05:22

Dobrze powiedziane - życie ponad stan !!! to cecha tych czasów , gdzie banki wyrastają na każdym rogu ulicy !!!



NOWAA (Nowa) 2010-03-02 13:12:32

Nauczmy się sztuki odmawiania... Od banków po siebie samą... a przyda się to jeszcze w niejednym aspekcie życia


odpowiedz


jaga (Aktywna Użytkowniczka) 2010-03-02 22:40:23

Oj bardzo łatwo i ja wiem coś na ten temat. Tyle , że ja brałam dla dzieci na naukę . Gdy ślubny mnie zostawił to pisałam już na tym forum. Nie było mnie stać na opłaty za media i pomóc dzieciom na studiach.
i mam komornika . Kochane wierzcie mi , że tak jeszcze nie miałam źle jak mam .
Warto było , bo mam zdolne dzieci i wiem że wspierają mnie z tym że ja praktycznie żyje na granicy ubóstwa a jest ze mną jeszcze małe dziecko i za przedszkole dochodza mi opłaty , ale to już z alimentów opłacam . Pogratulować męża , bo ja zostałam sama z problemem.



zadłużona (Nowa) 2010-03-03 23:25:04

Dobra przestroga dla młodych wilków


odpowiedz


Krupki (Małomówna) 2010-03-09 19:09:13

@zadłużona z perspektywy pośrednika kredytowego mam do czynienia z duża ilością takich osób. Niestety wielu z nich nie spłaca zobowiązań bo woli drogie wakacje i przyzwyczaiła się do życia ponad stan. Nie słuchają rad albo udają że słuchają i przychodzą po pomoc jak już w niczym nie można pomóc



bluebay (Małomówna) 2010-03-15 18:36:21

kredyty są chyba tylko dla bogatych, bo przeciętnego człowieka niszczą, nie mówię o sytuacji jakiegoś drobnego kredytu nie wiem na meble, sprzęt telewizor itp, nawet na remont bo cięzko uzbierać 30 tysięcy zeby od podstaw wyremontować mieszkanie po 10-15 latach ale wszystko w granicach zdrowego rozsadku.. A karty kredytowe - już nie, baardzo im dziękuję za pomoc kiedyś tam ale oby nigdy więcej!


odpowiedz


alliwannado (Aktywna Użytkowniczka) 2010-06-15 12:34:20

oj ja też sie zapedzilam z tymi kartami ( co prawda w moim przypadku nie sa tak wysokie sumy, jak w Twoim), bank chetnie dawal, gdyz podobnie jak Ty mam wysokie zarobki. Wszystko bylo fajnie - wycieczki, szalenstwa, ciuchy..A teraz chce zalozyc rodzine, wziac kredyt na dom, zmienily sie priorytety a karty wciaz sa!Na dodatek gnoje z banku dzwonia co jakis czas i pytaja, dlaczego karty sa nieuzywane(sic!)...Odradzam!!!!


odpowiedz



 
 

Strona główna O nas Reklama Regulamin
realizacja:Agencja Interaktywna zets.pl