Karty kredytowe - jak się nie dać oszukać przez bank
Okrągły rok, 7 dni w tygodniu i 24h/dobę jesteśmy zasypywane wszechobecnymi reklamami promującymi bez odsetkowy kredy na karcie trwające nawet 57 dni! Bez prowizji z możliwością dwukrotnego powiększenia limitu, a nawet z profitami w postaci zniżek w znanych sklepach firmowych i centrach handlowych to jeden z kuszących chwytów, dzięki któremu stajemy się posiadaczkami aktualnie najszybszego kredytu w Polsce. Przyjemnie jest posiadać w portfelu srebrną czy złotą albo zdobioną w oryginalny sposób kartę kredytową, dzięki której można zaszaleć robiąc zakupy nawet do trzykrotności średniej krajowej netto. Tylko, dlaczego wciąż regularnie spłacane zadłużenie na karcie kredytowej wyraźnie się nie pomniejsza? Ulotka przekazała mi zupełnie inne informacje niż te, z którymi spotykam się podczas korzystania z karty kredytowej, a koszty dodatkowe to prawie kilkadziesiąt złotych miesięcznie! Sprawdziliśmy nie tylko jak łatwo można oszukać się na karcie kredytowej, ale przede wszystkim jak nie czysty proceder prowadzą banki i inne instytucje finansowe oferują ten najszybszy kredyt w Polsce.W chwili obecnej karty kredytowe rozdawane są jak świeże bułeczki! Do ich dystrybucji nie przyczyniają się tylko banki, ale również inne prywatne sklepy i korporację. Kolorowy kartonik z wygrawerowanymi inicjałami otrzymamy jako prezent w sieci handlowej, markecie z sprzętem rtv-agd, a nawet na stacji benzynowej! Wiele kart kredytowych to tzw. profity za zakupy przekraczające kwotę kilkuset złotych niewymagające zaświadczenia o zarobkach, a nawet o zatrudnieniu! Wystarczą tylko szczere chęci i już możemy ruszać na upragnione zakupy! Nacisk marketingowy związany z dystrybucją szybkich kredytów w kartoniku jest tak wielki, że nie sposób mu się oprzeć. Można powiedzieć, że wypełnianie portfela następnymi sztukami stało się modne, jednak tylko w pierwszej chwili wygląda to dość niepozornie!
Pierwszym zagrożeniem staje się spirala niekończącego zadłużenia na karcie kredytowej, mimo spłacanej kwoty minimalnej w wielu przypadkach dług pozostaje! Drugim praktyki stosowane przez banki, które co miesiąc oszukują nas na kilkanaście złotych, co w skali krajowej daje astronomiczną kwotę!
Joanna 27l z Warszawy pisze:
Po zmianie z BPH na PKO S.A Wymieniono mi kartę kredytową, dostałam większy limit jednak trochę obeznana w procedurach bankowych udałam się do placówki celem wyjaśnienia możliwości naliczenia opłaty za wymianę w wysokości 70 zł. W placówce wylegitymowano mnie z dowodu osobistego i poinformowano, że to jest to konieczna wymiana karty kredytowej, za którą nie będzie pobrana opłata. Niestety na koniec roku obciążono mnie opłatą 70 zł za wymianę karty kredytowej, od której nie było jakiegokolwiek odwołania
Monika 35l z Łodzi pisze:
Przy zaciąganiu kredytu w jednym z znanych banków otrzymałam w gratisie kartę kredytową z limitem 5000 zł, dodatkowo poinformowano mnie, że dopóki nie użyję karty nie będą naliczane żadne koszty za jej posiadanie. Szczęśliwa zaczęłam traktować srebrny kartonik jako zabezpieczenie w nagłych przypadkach. Przez około pół roku ani razy nie użyłam karty kredytowej nie wykonywała płatnościach w sklepie nie korzystałam za jej pośrednictwem z bankomatów, aż nagle otrzymałam rachunek 2,45 zł. Skontaktowałam się z konsultantem banku przez infolinię okazało się, że karta została uaktywniona. Pytając, w jaki sposób konsultant nie potrafił mi odpowiedzieć, jedyną informacją, jaką uzyskałam była odpowiedź, że system wykrywa kartę jako aktywną! Z kolejnym rachunkiem doliczono mi opłatę aktywacyjną w wysokości 49 zł i opłatę za monit telefoniczny w celu przypomnienia o spłacie 2,45 zł. Łącznie bank wystawił mi rachunek w wysokości 85 zł! Zdenerwowana chciałam zwrócić kartę w oddziale, gdzie zaciągałam kredyt, jednak poinformowano mnie, że zwrotów kart nie przyjmują, a sam kartonik muszę wysłać do Warszawy z pisemną rezygnacją i opisem sytacji, w jakiej się znalazłam. Zapakowała kartę z pismem wysłałam pod wskazany adres mimo upływu 3 tygodni od daty wysłania znów naliczono mi opłatę w wysokości 21 zł kosztów dodatkowych ? ubezpieczenie, ochrona kredytowa itp. Łącznie za kartę, której nigdy nie używałam zapłaciłam ponad 150 zł! Próbowano mnie obciążyć opłatą za zamkniecie karty kredytowej jednakże sprawę zgłosiłam do UOKiK i wszystko umilkło. Radzono mi domagać się zwrotu kosztów w sądzie jednak brak chęci i czasu spowodował, że zapisałam ją tylko jako niesmaczną historię ściągania pieniędzy za ozdobę w portfelu.
Z wyznań pani Moniki wynika, że nawet posiadając nie aktywowaną kartę kredytową w szufladzie można zapłacić za jej posiadanie i nie jest to odosobniony przypadek. Mimo, że koszty są relatywnie nie wielkie brak ich terminowej spłaty powoduje naliczanie olbrzymich opłat tytułem bankowej windykacji. W Polsce większość banków dolicza koszty za monit telefoniczny, smsowy, listowny, a nawet e-mailowy. Koszty monitu wahają się od 10 do nawet 35 zł co jest jedną z najwyższych kwot Zachodniej Europy!
Samo aktywujące się karty kredytowe to jedna z wielu sposób ściągania darmowych dochodów od zwykłego Kowalskiego. Innymi praktykami, jakie stosują banki są:
- Malwersacje reklamowe ? banki oferują promocję, które istnieją tylko i wyłącznie na pięknie zdobionym papierze ulotki czy ekranie telewizora. Zapewniają o odroczonej dacie naliczania odsetek, a w rzeczywistości często procenty naliczane są już od 1 miesiąca po zaciągnięciu zobowiązania kredytowego. W wielu przypadkach jest to świadoma dezinformacja uderzająca w kieszeń klienta! Czyli nie wszędzie kredyt bez odsetek!
- Konstruowanie umów kart kredytowych w sposób nie zrozumiały dla klienta, a korzystny dla banku. Wiele stron zapisanych drobnym maczkiem to swoista bomba, pod którą złożyliśmy podpis! Zawierające np. następujące paragrafy z zapisami:
?Bank zastrzegł sobie prawo do zmiany regulaminu bez wskazania okoliczności, które wymusiły wprowadzenie korekt do jego treści?
?Niepojętą korespondencję poleconą w terminie bank uznaje jako dostarczoną?
?W chwili wygaśnięcia terminu ważności karty kredytowej bank przesyła nową kartę doliczając opłatę za jej wydanie wg tabeli opłat i prowizji z dn?.?
?Klient zobowiązuje ponosić koszty ubezpieczenia karty kredytowej chroniące przez transakcjami dokonanymi przez osoby nieuprawnione?
Inne sposoby przez które tracimy złotówki to:
- nierównowaga korzyści i obciążeń w relacjach z bankiem (zbyt duże obciążenie początkowe lub w sytuacji opóźnienia spłaty
- nieuzasadnione trudności lub obciążenia przy wycofywaniu się kon?sumenta z umowy karty kredytowej ? wysokie opłaty za zamknięcie karty
- promocje terminowe, które po kilku miesiącach sprawiają, że koszty karty kredytowej wzrastają o 100%
Lista praktyk, dzięki którym banki codziennie żerują i oszukujących konsumentów zmienia się tak szybko jak rozdawanie nowych kart kredytowych. W chwili, gdy UOKiK nałoży na dany bank karę powstaje nowa metoda, która skutecznie pozwala znów zarabiać. Prawda jest jedna karty kredytowe to najlepsze źródło dochodu banków, gdzie odsetki najczęściej się sięgają najwyższej dopuszczalnej w Polsce stopy!
Co zrobić, aby nie dać się oszukać bądź wpaść w spiralę zawiłości związanych z kartami kredytowymi?
Najlepszym sposobem jest brak ich posiadania i skuteczna odmowa pachnącemu panu w garniturze, z który z szczerym uśmiechem wręcza nam ten swoisty prezent.
Jeżeli posiadamy potrzebę korzystania za karty kredytowej warto wykorzystywać ją w sposób efektywny i zgodny z jej przeznaczeniem tzn: w chwili, gdy decydujemy się wykorzystać kredyt na karcie powinniśmy spłacić go w ustalonym w umowie terminie najczęściej 48-59 dni. W chwili, gdy tego nie zrobimy naliczane są wysokie odsetki. Płacąc tylko kwotę minimalną do zapłaty spłacamy odsetki i ewentualnie drobną część kapitału, a dług pozostaje! Po kilkukrotnych zakupach okazuje się, że doszliśmy do limitu karty, a jednak i tak spłacamy kwotę minimalną, przecież łatwiej jest zapłacić mniej niż więcej. W rezultacie dwukrotnie spłacamy zaciągnięty dług plus koszty stałe karty. Kolejny aspekt to wypłaty z bankomatu! Tu od chwili pobrania pieniędzy płacimy odsetki, dodatkowo w wielu przypadkach jesteśmy obciążani prowizją w wysokości 3% od pobranej kwoty.
Nikt nie twierdzi i nie przeczy, że karta kredytowa to zło i zakazuje jej wykorzystywania tym bardziej, że podążając zgodnie z jej przeznaczeniem otrzymujemy kredyt bez odsetek nawet do 6 tygodni, a ponoszoną opłatą jest opłata roczna i ewentualne ubezpieczenie jednakże jeszcze przed jej przyjęciem i ostateczną decyzją o złożeniu podpisu pod umową należy postępować według kilku prostych zasad:
- Dobrze przeczytaj tabelę opłat i prowizji
- Zrozumiale zapoznać się z umową karty kredytowej
- Sprawdzić, jakie karta kredytowa posiada oprocentowanie rzeczywiste nie nominalne
- Zapoznać się z warunkami promocji i czasem jej trwania by nie stało się tak abyśmy za rok płacili więcej niż w chwili obecnej
Wato pamiętać, jeśli nie mamy potrzeby korzystania z karty kredytowej wystrzegajmy się jej otrzymywania, o wiele tańszą metodą kredytową jest zakup na raty, a nawet zwyczajny kredyt konsumencki. Jeżeli jesteśmy posiadaczami, a czujemy się oszukani przez bezpodstawne naliczenie opłat bankowych, czy ukradziono nam kartę a bank obarczył nas całkowitą pieniężną odpowiedzialnością, czy jesteśmy nękani przez ściągnięte z nikąd opłaty windykacyjne należy skontaktować się z Stowarzyszeniem Konsumentów Polskich, gdzie pod numerem telefonu 800 800 008 udzielane są bezpłatne porady w sprawach roszczeń między klientem a bankami.
Dodaj komentarz
1 komentarz
Pragnę dodać do tego tematu, że mój syn miał kartę kredytową w mBanku nie aktywną bez PIN-u itp. danych, a mimo to musiał zapłacić za wydanie i posiadanie karty. Do dzisiaj przychodzą upomnienia o rzekomy kredyt, którego w życiu nie brał. Jak zadzwonił do mBanku, to mu powiedziano, że ten kredyt to jest opłata za kartę kredytową. Nie pomogły tłumaczenia, że już zapłacił, to co chcieli i ile razy musi za to samo płacić. W odpowiedzi usłyszał, że za pisemne upomnienia telefony i koszty windykacji nie uregulowano i to się nazywa kredytem do spłacenia. Dobrze, że wyczytałam o opisanie tego zdarzenia do Urzędu Kontroli i Ochrony Konsumentów to może odczepią się od syna, który uwierzył w prawdomówność mBanku, że jest promocja bez żadnych opłat, a w rzeczywistości jest inaczej. Pamiętam jak z mównicy sejmowej poseł Pęnk uzasadniał, żeby nie sprzedawano banków, bo nie będą służyć Polakom tylko przeciwko w wyciąganiu pod różnym pretekstem promocji wyciągać należności, ale w tym czasie nikt nie słuchał i mamy to, co mamy.
odpowiedz
Pozostałe tematy tygodnia:
Kryzys po rozstaniu
Jak poradzić sobie z kryzysem po rozstaniu Rozstania nie są niczym przyjemnym. Łatwiej je przełknąć, gdy to ty o nich decydujesz. Co jednak, gdy sytuacja jest odwrotna? Przecież miało być tak pięknie. Czy za mało się starałaś? Czy...czytaj dalej
Jak nie dać się oszukać w sieci
Coraz częściej korzystamy z internetu robiąc zakupy, wypowiadając się na forach i podając dane osobowe. Poniżej przedstawiamy poradnik, którego znajomość może zapobiec zaistnieniu oszustwa. Internet na dzień dzisiejszy to...czytaj dalej
Przemoc w związku
Przemoc w związku. Czy to się da przewidzieć? Najczęstszy scenariusz jest taki: on domaga się od niej takich zachowań, na które ona w ogóle nie ma ochoty,ale ulega, ponieważ chce z nim być i boi się jego odejścia....czytaj dalej
Świąteczne zakupy w internecie
Świąteczne zakupy w internecie - Uwaga na oszustów ! Idą święta więc czekają nas przedświąteczne zakupy. W okresie Bożego Narodzenia wydajemy w sieci kilkakrotnie więcej pieniędzy niż zwykle. Pośpiech i brak czasu...czytaj dalej
"HRABIA" który leczył seksem
Stosował niezwykłe metody leczenia. Wmawiał młodym kobietom, że mają raka, a potem proponował terapię... Musiał mieć niezwykły czar, bo one oddawały mu się bez protestów i jeszcze za to płaciły. Mało tego - mężczyzna...czytaj dalej











