Pomocy potrzebuje bo dojdzie do tragedii
Dodaj komentarz
79 komentarzy
Sluchaj moge go poszukac na sympatia .pl tylko sadze ze on nie loguje sie nigdzie na portalach tylko albo ma stale dziwki i adresy zna i telefony do nich i z innego telefonu dzwoni lub pisze,on jest za cwany zeby zalogowac sie na portalu,bo wie ze moge sprawdzic,ale oczywiscie dla spokoje sprawdze.Dzieki.
Berta nie byłabym tego taka pewna. Może zdjęcia nie zamieszczać i podać zmienione dane w profilu - to jest bardzo czeste. Wierz, mi ze niektórzy się z tym nawet nie kryją i zamieszczają też zdjęcia. Jeśli pracuje w budownictwie to raczej towarzystwo ma typowo męskie - chyba, że twoj mąz jest biseksualny ( to juz jednak daleko posuniety i kontrowersyjny wniosek zwiazany z wazeliną, choc przeciez pary heteroseksualne tez uprawaja seks analny). Jeszcze zastają się panie, ktore zajmują sie tym profesjonalnie, ale na sympatii nie brak też kobiet do niezobowiązującego seksu i spelniania swoich erotycznych marzen (także męzatki), wiec po co wydawac pieniądze?
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
@Dama Pik
90% mężczyzn na portalach randkowych to "niedopieszczeni żonkosie" lub faceci w związkach.Szukają przygody,potwierdzenia ze są jeszcze facetami.Wiekszośc się nie kryje.Mają zdjęcia lub wysyłają na @ często tylko zmieniają wiek (ok - 3 lata) W ich mniemaniu ,nic złego nie robią.Przecież do niczego kobietę nie zmuszają.Sama chciała się "bzykać"( nie musi wiedzieć ze zajęty,to jego sprawa) a potem paaa i następna.
Jeśli Ci zależy na małżenstwie,kochasz męża to nie szukaj dowodu zdrady !!!.Zastanów się jak męża powtórnie zdobyć.Ty go przecierz znasz najlepiej.....Zaskocz go.Daj mu to czego szuka.Spełni jego pragnienia i marzenia.
Mężczyzna jest bardzo prosto skonstruowany.Wystarczy mu do szczęścia dać dobrze jeść i finezyjny ,wesoły sex !!!.Będzie szczęśliwy i zapomni o przygodach.Postaraj się aby "przygody" miał w domu.
Pozdrawiam
*M*
Mój list jest dla Berta1 .. zle kliknełam
*M*
odpowiedz
Wiesz, nie wiem czy jej starania tez na cos pomoga, sa mezczyzni ktorzy ciagle beda szukac nowych wrazen, a przyznajmy sobie szczerze ze zona po trzech poradach, ktora ma swoje lata to nie to samo co mloda bezdzietna ( oczywiscie zeby mnie ktos zle nie zrozumial ze starsza kobieta to juz nie jest atrakcyjna). Poczytaj sobie inne wypowiedzi zon, ktorych mezowie ich motorycznie zdradzaja. Tez mieli sie poprawic, a nic z tego nie wyszlo. Zreszta Berta chyba nie chce sie rozwodzic ( wnioskuje ze bylaby w trudnej sytuacji materialnej po rozwodzie), tylko maz tego zada od niej, wiec jak przypuszczam do kogos innego go ciagnie, ze pragnie sie uwolnic.
I wiadomo im atrakcyjniejsza kobieta tym bardziej kreci faceta. Jestesmy tylko ludzmi i zawsze bedzie nas cos pociagac co jest nowe, niezdobyte tajemnicze, kwestia zasad jakimi sie kierujemy w zyciu powoduje ze robimy tak, a nie inaczej.
Skoro masz doswiadczenie z sympatii podobnie jak ja wiesz ze niektorzy faceci tam siedza od dawien dawna i naprawde dla wiekszosci z nich nie ma znaczenia czy zona przerodzi sie w wulkan seksu bo tam maja pelny wybor nowych panienek i jak dobrze pojdzie co tydzien moga miec inna.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
@Dama Pik
Ale warto spróbować.Może oboje przytłoczeni obowiązkami dnia codziennego , zapomnieli ze było im kiedyś dobrze razem.
DRUGA STRONA MEDALU....
Mam znajomego,mentalnego przyjaciela.Ze względów zawodowych czasem jesteśmy skazani na swoje towarzystwo.
Mężczyzna przed 40 tką.Przystojny,miły,mądry,zaradny.Wartościowy człowiek.Ma żonę , dzieci ,firmę i wspaniały dom.Wiedzie mu się ale jest nieszczęśliwy i to widać !!!Żona pracowała i zajmowała się domem.Zawsze była zmęczona.Na nic nie miała ochoty.Przestała pracować i jest tak samo .....Sex dla niej może nie istnieć,nigdy nie ma ochoty.Przed ślubem miała po ślubie się skonczyło.Musi ją prosić ,namawiac,przekupywać. , jeśli się zgadza to ma to być "szybko i cicho".On nie chce aby ona sprzątała,prała , prasowała itp, chce aby choć raz w tygodniu czekala na niego w sypialni ,zadbana ,usmiechnięta i chętna.Powiedział mi "to już trwa tyle lat,dłużej tego nie wytrzymam.Znajdę sobie kochankę a moze nawet dwie " nic mnie nie cieszy.Nic nie ma dla mnie znaczeniaNie mogę na nią już patrzeć....Oszukała mnie, zniszczyla mi życie.....
*M*
Witam DamaPik i tu sie z Toba zgadzam,ze faceci szukaja cos nowego i tak jest w przypadku mojego meza,on ma na punkcie sexu chopla,jak on sypial z mojej siostry corka ktora miala wtedy 17 lat,czy z mojego szwagra siostra,to co ty na to powiesz,maz ojciec trojki dzieci,Pan biznesmen,surowy szef,zastanawiam sie naprawde intensywnie nad rozwodem,przemyslam za i przeciw,on mnie chce wpedzic w tym momencie w jeszcze wieksze dlugi,dazy do tego zeby dlugi calkowicie przerosly nasz majatek,wiec postanowil teraz wziac kredyt na 200 tysiecy na koparke i samochody do firmy,juz mu bank przyznal ten kredyt z tym ze bezemnie go nie wezmie bo jest moja zgoda potrzebna,ja rozmawialam z prawnikiem w piatek,i powiedzial ze jezeli podpisze jemu ten kredyt to naprawde pusci mnie w samych gaciach bez niczego zostane,jemu tylko o to chodzi,a co do tych portali randkowych to popatrze ,bo zeczywiscie moze jest pod inna nazwa.Dzieki za podpowiedzi ,jestem strasznie udreczona ,nie mam ochoty na nic ,jak bedziecie mialy jakis jeszcze pomysl to czekam skorzystam z kazdej waszej podpowiedzi ,ja podejrzewam ze on kogos ma na stale i chce sie mnie pozbyc jak najszybciej,ale przedtem zadluzyc juz na maxa,tak zebym nic z tego majatku nie miala oprucz ogromnych dlugow.
Nie dziwię się, że była zmeczona, po wyczerpujacej pracy i obowiazkach domowych, opiece nad dziecmi mozna za przeproszeniem ma "morde upaść".
W sumie rozwiazanie sie wydaje sie latwe: ona powinna dawać mu wiecej seksu. Tylko ze to jest takie uproszczenie, bo wymaga sie od kobiety jeszcze wiecej, a ona sama juz ma duzo na glowie.
To moze niech maz ja wyracza w obowiazkach, a niech nie narzeka, a ona bedzie miala wieksza ochote na seks. Jesli on tego nie dostrzega nie do konca potrafi sie wczuc w sytuacje drugiej osoby.
Faceci szukaja idealowL: idealna kochanka, idealna zona, idealna matka, idealna pracownica. Sami nie sa idealni:). Cos za cos.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
A co faktu, ze jadnak przestala pracowac, z kobiecego punktu widzenia jako przedstawicielka plci pieknej stwierdzam ze nie chce sie z nim kochac bo ja juz wlasny maz nie pociaga fizycznie lub cos jej nie gra w relacjach z nim bo to bardzo sie przeklada na inne sfery zycia.
Co do zdrady, to nie wiem, ale chyba nie powinno sie jej tak mocno usprawiedliwiac. Zdrada jest zawsze zla, bo krzywdzi malznonka, partnera i dzieci i nawet sama kochanka tez sie umeczy.
Gdybym tak myslala ze to nic zlego pewnie bralabym sie bez skrupolow za zonatych bo oni tacy biedni i im wlasna zona nie daje. :):) hehe
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
@Dama Pik
Regułę potwierdza wyjątek...
Znam jego i znam ją....
Ona się nie przemęcza.Praktycznie ON się zajmuje dziećmi.Ma cierpliwość i podejscie.Ona ciągle zrzędzi zawsze niezadowolona.Nie dba o siebie i nie dba o niego.
Wyjątkowy facet trafił na zolzę.Nie rozwiedzie się z nią bo boi się o córki , kocha je bardzo.Sama mu poradziłam aby znalazł sobie "przyjaciółkę", ale to nie takie proste.Boi się ze jeśli spotka odpowiednią kobietę to ..kogoś bedzie musiał skrzywdzić.To odpowiedzialny czlowiek.Myslę ze bedzie sie tak jeszcze meczył.
Niektore kobiety mają szczęście ale nie potrafią tego docenić !!!
PS:
Ohh gdybym była 10 lat młodsza ;)
*M*
Sluchajcie popatrzylam troche na sympatii czy nie ma tego mojego gada,ale powiem Wam ze nie sadze zeby nawet podszyl sie pod kogos i z kims pisal,bo 2 lata temu,kolezanka mi polecila szpiega komputerowego,i szpiegowalam jego przez ponad pol roku,tam bylo wszystko ogladane przez mojego zapracowanego meza,sex ze zwierzetami,murzynki,azjatki,wyszukiwal agencje z 18 latkami,sikanie na mezczyzne,w ciazy sex oj dlugo by tu pisac nie stworzone rzeczy jak juz mialam duzo tego,to powiedzialam mojemu mezowi ze wiem co robi na komputerze,sluchajcie jakby mogl to by mnie zabil,dlatego mysle ze ze swojego kompa nie pisze bo balby sie ze znowu cos mu moglam zainstalowac,jest cholernie ostrozny w tym co robi,teraz zeby go przydupic to naprawde trzeba dac mu luz nie interesowac sie jego wyjsciami za bardzo ja tak mysle,on jest w tej dobrej sytuacji,bo wychodzi o ktorej chce bo mowi ze jedzie do klienta przecierz,nie ma normowanego czasu pracy,ja bede udawala,ze nic sie nie dzieje a swoje bede robila,co myslicie o tym.Pozdrawiam.
A i na końcu wiem co chcesz powiedziec, ze zdrada ma rozne przyczyny, w tym niedopasowanie seksualne, brak seksu itp.
Powiem ci szczerze, ze bardziej szanuja mezczyzn, ktorzy graja w otwarte karty i mowia tak jestem zonaty, tak szukam seksu. Najbardziej nie lubie obludy i owijania w bawelne, krycia sie z tym, poniewaz taki facet marnuje moj czas i swoj na podboj mnie. A jak wiemy oni bardzo lubia te fakty ukrywac lub usprawiedliwiac sie ze zona to jest hetera lub ich nie rozumie (dla mnie to juz obluda do kwadratu). Sama chcialabys trafic na takiego faceta? Jak sie ozenil to nie ponosi konsekwencje, a jak mu zle to nie sie rozwiedzie i tyle. Ja zajetego to nawet kijem juz nie tkne, bo nie w moim interesie lezy znajdowac cudzego meza skoro ja nie mam zadnych powaznych zobowiazan, jestem osoba stanu wolnego i tego wmagam od drugiej osoby.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
@Dama Pik
Zgadzam się z Tobą.Jeśli facet jest szczery i mówi o co chodzi to ja mam wybór.Zgadzam się lub nie.Oszustów nie trawię,Szlag mnie trafia jak bajerują .Rozpoznaje takiego po 3 zdaniach.
Niedawno poznalam "sympatycznego.pl "'pana.Zwykły facet.Dwa metry wzrostu i 150 kg wagi.Kit wciskal ze wolny ale ja fakty poskładałam i wychodziło ze żonaty na bank !!! ;) Dzwonie do niego niespodziewanie rano w sobotę ( miał być w pracy zajęty) a tu odbiera zaskoczona zona ha ha .Rozmawiałam z nią .....
Opowiedzialam jej wszystko...
*M*
Księzniczka wiem, ja tez sie nadzialam, tyle ze u mnie nic nie bylo ( jedno spotkanie) - wlasciwie jest to dla mnie nauczka z czego jestem zadowolona jak trzeba uwazac. Na pierwszyms spotkaniu dostalam roze, pozniej sms z podziekowaniami tez ze zdjeciem rozy. Prosba o kolejne spotkanie: kino, kawa. Wczesniej chcial do mnie jeszcze przyjechac do domu ! Praktycznie to chyba ja go wykorzystalam bo zaplacil za kawe i ciasto 50 zl hehe plus roza. :):)Teraz ten palant z rozwiedzionego wstawil sobie w profilu separacji oraz nowe zdjecia. Ciekawe czy mu je robila jego zona heheh:), pewnie dalej wciska kit ten sam co mnie.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
@Dama Pik
U mnie też nic nie było.Kilka spotkań i rozmowy na gg .Organizował wspólny weekend ale ja się wycofałam w ostatniej chwili.Hamulec mi się włączał.....Wściekły był okrutnie i zadzwoniłam im wszystko jasne...ha ha
Nie był pierwszy taki "frajer" facet z klasą jeśli chce zrobić" skok w bok" to zrobi to w "białych rękawiczkach"
Nie ma co głowy sobie zawracać łajzami.....
Portale randkowe to twarda szkola życia ;) Dzięki sympatii.pl zrozumialam jak dobrze ze jestem sama.Wolna , niezależna i mogę wszystko.Jak bym miała takiego "frajera" w domu co do pilota przyklejony a w pracy lub w nocy w lazience buszuje po sympatii to dopiero miala bym problem :)
*M*
Do Dama Pik kochana co do uzaleznienia mojego meza od sexu to jest malo powiedziane,dokladnie tak jak napisalas wyrabie wszystko co na drzewo nie ucieka,wiesz co,jednego nie moge pojac,ze ja jestem osoba ,bystra i przez tyle lat czyli lacznie jestesmy ze soba 15 ,a po slubie 13 nie zauwazylam nigdy ,zadnej oznaki,oj bylo tak ze przyjezdzal nawet ok polnocy,ale przeciez byl u upierdliwego klienta,wreczyl mi czasami roze za spoznienie ,ja glupia cieszylam sie ze maz,po tak wyczerpujacym dniu jeszcze pamietal o kwiatku,udawal konajacego ze zmeczenia och boze jakie my kobiety musimy cierpienia znosic,przez takich oszustow i palantow,niech ich szlak trafi ja swojemu powiedzialam ze za moje krzywdy z piekla nie wyjdzie.Pozdrawiam.
Księżniczka my to my hehe, a co maja powiedziec inne dziewczyny, ktore padly ofiara naciagaczy lub zaangazowaly sie w zwiazek z zonatym.
To jest dopiero szkola zycia :).
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
wiesz co? to jest straszne co napiszę, ale tylko to nasuwa mi się po przeczytaniu Twojego listu. Przepraszam. Napewno masz różnych znajomych. Do niego juz nic nie przemówi, jedynie strach i ewentualnie ból. Pogadaj, moze znajdziesz kogoś, kto mu "wytłumaczy" pewne fakty.
Pozdrawiam serdecznie.
odpowiedz
@oszukana3
Masz rację, takim dranim to tylko porządne "wytłumaczenie" pomoże.
Berta-powinnaś wziąć porządnego adwokata.
Wiem, że to nie jest łatwe. Kobieta (mimo wszelkich obietnic) nie jest w tym kraju chroniona.
Dużo siły potrzeba, aby uwolnić się ..i zacząć nowe życie.
Życzę powodzenia.
Do Berta - najrozsądniej byłoby się rozwieść, dla "świetego spokoju", bo przeciez on się nad Tobą znęca. Wiem, że to nie jest łatwe pod wzgledem finansowym, szczególnie z trójką dzieci, sama nie mam pracy, wiem wiem po częsci jak ważna jest niezależność finansowa dla własnego dobrego samopoczucia i tego, aby nikt inny ci nie wygarniał, bez pieniedzy ciezko jest, wiele rzeczy trzeba sobie odmawiac.
Najczęsciej mezczyzni szukaja rozrywki, na boku kochanka, a w domu zona, ktora przygotowuje obiad i opiekuje sie dziecmi - jest im tak po prostu wygodnie, zarowno w domu i poza domem, ma o nich kto dbac.
Sa tez przypadki kiedy miedzy malzonkami wygasa wzajemna milosc i nie ma juz nic, dlatego szukaja na boku rowniez chcac miec oparcie emocjonalne. Tylko, ze powinni najpierw zrobic porzadek za soba, a pozniej szukac.
Mam nadzieje ze plik ktory ci przeslalam przyda Ci się wzgledem dochodzenia swoch praw na rozprawie sadowej. Sa tam rez wzory wnioskow.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Berta-nie jesteś jedyną kobietą w takiej sytuacji, moja przyjaciółka przeżyła to samo - super babka, atrakcyjna, kochająca, dom idealnie prowadzony, dzieci odchowane a on zaczął chyba przeżywać"drugą młodość" i nie dość, że miał stałą kochankę przez ponad rok to oprócz tego bzykał swoje pracownice a nawet jej 17-letnią kuzynkę (!!). Przeprowadziła śledztwo, zbierała wszystkie nawet głupie dowody, prowadziła dziennik wpisując wszystko-kiedy i gdzie wyszedł, o której pojechał zatankować. Potem podstępem udało jej się zdobyć biling z jego telefonu-porównała z notatkami i tak np. kiedy poszedł po papierosy-połączenie z jej numerem i tak ciągle. Kiedy "wyjeżdżał służbowo" i dzwonił stękając jak mu to ciężko i kontrahenci straszni-okazywało się potem, że ktoś go widział w miejscowości nadmorskiej na festiwalu muzyki techno z jakąś młodą siksą, na dodatek wypożyczał na tę okazję sportowe auto!!!!!!
Facetom w pewnym wieku odbija i tu się z księżniczką nie zgodzę, moja koleżanka akurat kochała się z nim przynajmniej raz dziennie, wymyslała różne urozmaicenia, ma zadbane piękne ciało i potrafi się dobrze ubrać. To poprostu jemu odwaliło. Kiedy w końcu dziewczyna nie wytrzymała(a też miała sytuację taką, że firma męża była zapisana na kogoś innego i w przypadku rozwodu zostałaby z niczym), postawiła wszystko na jedną kartę-biorę dzieci, wracam do rodziców-trudno, będę żyła w jednym pokoju, znajdę marną pracę za grosze ale może kogoś jeszcze poznam i przynajmniej nie będę ryczeć co noc w poduszkę. Wyprowadziła się, ten sobie jeszcze trochę poużywał i nagle..wrócił na kolanach!!płakał i błagał!!Teraz to bardzo szczęśliwe małżeństwo, nie ma mowy o żadnej zdradzie- facet poprostu na chwilę zgłupiał a kiedy się przekonał, co ma do stracenia-oprzytomiał.
odpowiedz
@alliwannado
Stwierdzam, ze ta kobieta miala serce duze jak tramwaj, skoro mu wybaczyla.:) To juz jest kwestia indywidualna, nie do konca chce mi sie wierzyc ze mozna byc szczesliwym po czyms takim ( jednak o tym sie nie zapomina badz co badz), w kazdym bardz razie mozna zyc dalej i udawac ze nic sie nie stalo. W sumie to tylko moje zdanie. Moze inne kobiety maja gorsza pamiec niz ja :).Pozdrawiam.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
Alliwannado kochana ,moj oszukuje mnie na kazdym kroku,zalozylam mu do samochodu gps,wiem gdzie jest w kazdej chwili,dzisiaj mi powiedzial ze jedzie na budowe,ja go zlokalizowalam byl w innym miejscu ,w innej czesci miasta,w piatek bylo to samo,nie moge sie wydac ze tak dzialam robie dobra mine do zlej gry,a co do firmy to on ma ja na siebie ale straszyl mnie tydzien temu ze jak nie wezme z nim rozwodu polubownie to przepisze na brata ta firme,nagralam to na dyktafon,robie co moge zeby sie zabezpieczyc ,naprawde zyje w ciaglym strachu niewiem co przyniesie mi kazdy dzien,co robic z takim typem,mam jeszcze pomysl zeby wynajac detektywa tylko zorietuje sie ile by chcieli za takie sledztwo.Dzieki wszystkim za dobre rady,jakby cos to czekam na kolejne z kazdej waszej rady bede wdzieczna.Pozdrawiam.
a co do zajętych facetów z portali randkowych - też się na takiego jednego nadziałam-opowiadał jaki to on nieszcześliwy bo jego długoletnia dziewczyna zdradziła go i on już do niej nigdy nie wróci i chce sobie życie na nowo ułożyć...kiedy byliśmy na spotkaniu ona zadzwoniła i wyglądało to raczej na rozmowę krętacza z normalną dziewczyną - odszedł z telefonem od stolika ale słyszałam jak mówił"będę wieczorem w domu"!!!Potem widziałam na nk ich zdjęcia razem...a konto na ilove miał aż do końca!!
odpowiedz
@damapik
heh, wiesz ja też jej się dziwię do dziś, że jednak dała radę zacząć wszystko całkowiecie od nowa i zapomnieć o tym wszystkim. Ona go poprostu strasznie kocha a on stanął na wysokości zadania i zmienił ich życie o 180 stopni- teraz jest kochającym, czułym mężem, wszystko robią razem, zachowują się jakby byli dopiero po ślubie!!Ja osobiście też bym nie wybaczyła ale skoro ona jest szczęśliwa to tylko trzymać kciuki:-)
Ech, cięzko mi to zrozumiec z jednej strony z drugiej strony sama twie w czyms co do konca mi nie odpowiada i rani mnie. Kiedys była taka piosenka przedwojenna Milosc Ci wszystko wybaczy, spiewalam ja Hanka Ordonówna i tam jest cala kwintesencja tej milosci, ktora odzwierciedla takie motywy postepowania.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Do Ksiezczniczka, to dobrze ze ten mezczyzna jest tak odpowiedzialny, ja uwazam ze to nie jest dobry pomysl namawiac go na zdrade, chyba jeszcze bardziej sobie zycie skomplikuje, dobrze ze zauwaza fakt ze moze zranic ta trzecia, to swiadczy ze jest facetem, ktory naprawde "mysli" i ma w sobie jakas empatie.
Moze jego zona ma depresje? Wlasnie to sie tak objawia z tego co piszesz: brak zainteresowaia seksem i porzuceniem obowiazkow.
No jeszcze sie zostaje dom publiczny: sam seks w sobie, bez nawiazywani glebszych znajomosci.
Z tego co piszesz, potrafie go zrozumiec, ale nie raczej widze inne rozwiazanie problemu.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
A teraz jeszcze mi się przypomniało coś. Podczas moich poszukiwań na w/w portalu otrzymałam dość nietypowy email od jednego z meżczyzn. Napisał, że to nie jest miejsce dla takich dziewczyn jak ja, żebym uważała, bo tu nie brakuje oszustów i innych wszelkiej maści podejrzanej.
Teraz mi sie dopiero to przypomniało hehe:).
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
@Dama Pik
a może to kolejny cwaniaczek grający tego uczciwego bo skad niby po opisie czy zdjęciu mógł wiedzieć, że to nie dla Ciebie?:-)
Słuchajcie ja sama poznałam moją miłość na takim portalu, wielu moich znajomych żyje już długo i szczęśliwie w portalowych związkach więc na prawdę polecam ale sporo się trzeba napocić, żeby znaleźć tam kogoś porządnego!!
Alliwannado nie wiem, nie zaznajomilam sie z nim blizej :),wiem ze mozna poznac ale trzeba miec anielska cierpliwosc i hardą duszę diabła.:) Moja kolezanka pod dwoch latach tam poznala dopiero kogos normalnego:). I szczescie tez jest potrzebne, czujność i zdrowy rozsadek. Ja trafialam niestety na takich co nie potrzeba, nie wiem czy dokonywalam zlego wyboru czy tez mialam pecha.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Do Berta
Wielu mężczyzn korzysta z komputera w pracy, który także wykorzystują na rzecz zawierania tego typu znajomości. Co do treści pornograficznych, no coż, wielu mężczyzn lubi sobie pooglądać, może to być zwykła ciekawość lub Twoj mąż jest uzależniony od seksu - co zresztą potwierdzają wcześniejsze wypowiedzi. Pisząc dosadnie i wręcz ordynarnie - przeleci wszystko co nie wskoczy na drzewo. Wlaściwie dobrze byloby udawać greka lub calkowitą obojętność, a robić swoje. Na pewno zmyli to jego czujność, a jesli już chcesz sie rozwieść, dobrze byloby udokumentować te fakty zdrady - poźniej łatwiej walczyć o swoje prawa w sądzie.
Jedyne co mogę napisać, że Ci wspołczuję, pewnie każda z kobiet będąc na Twoim miejscu czułaby się podobnie. Statystycznie rzecz biorąc 50 % meżczyzn zdrada, wiec kazda z nas to moglo spotkac, a nawet o tym nie wiemy lub zaprzeczamy w głębi duszy.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Jeszcze mi się jedno przypomniało, że często poszukiwacze przygód korzystają z czata, aby umówić sie na seks spotkania. To bardzo popularna forma.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Do Berta
Niestety ludzie się zmieniają. To samo mogę powiedzieć o moim chłopaku, że nie jest już jak kiedyś. Obecnie już odstąpiłam od wiązania z nim jakichkolwiek planów na przyszłość. On nie musi się niczym przejmować, bo ma pracę i nic mu nie dolega. Podobnie jak Ty robię swoje, szukam pracy, czekam tylko na odpowiedni moment zyciowy i wieję gdzie pieprz rośnie. Ułoże sobie życie od nowa. Nie szukam nikogo nowego, ponieważ nie czuję potrzeby wiązania sie z kimś na siłe tylko dlatego, zeby mieć faceta.
Lepiej sie wyczekac, a spotkac kogos naprawde wartosciowego.
A co do Twojego meża troche dziwie sie tym kobietom, ktore sie mu tak daja. Ja to jestem chyba juz niedzisiejsza, zbyt porzadna o cnotliwa jak na te czasy:P.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Do Dama Pik sluchaj ja nie wiem czy sa jeszcze tacy cwaniacy a zarazem perfidni faceci jak moj maz,sluchaj on nie ma chyba wogole uczuc,nie zwarza na to ze sa dzieci ,kiedy mi mowil ze chce sie rozwiesc,bo on mowil mi juz to kilkakrotnie,pytalam jego czy nie szkoda mu dzieci,a on mi na to;przeciez ludzie maja dzieci i sie rozwodza,takiego skurwiela to naprawde za jaja tylko powiesic,sluchaj nawet nie wyobrazasz sobie jaki on jest zaklamany,udaje ze nie obchodzi mnie gdzie on sie wybiera,a robie lokalizacje,mowi mi zupelnie gdzie indziej,wraca do domu i kochanie ,kochanie,wczoraj byla fajna historia,pojechal do marketu za plynem do golarki,ale gdzie na drugi koniec miasta,zlokalizowalam go,dzwonie pytam gdzie jestes a on kupilem plyn do golarki byla godzina 17 jak mi to powiedzial,wrocil,mowie pokaz paragon bo chce zobaczyc ile zaplaciles,specjalnie bo chcialam zobaczyc o ktorej go kupil,na paragonie jest godzina 17 40 ,ale udalam ze nic sie nie dzieje,wyrzucilam do kosza i dalej sledze jego klamstwa,ech ale ile jeszcze zniose to,sama nie wiem.Pozdrawiam.
A na końcu dodając pewnie i tak nie znajdę, bo 99% facetów woli wyuzdaną kochankę :). Nie wiadomo czy sie smiac czy plakac.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
@Dama Pik
Portale randkowe !!!
Jestem przeciętną kobietą.Wysoka po 40 ce ,podobno jeszcze ładna.
Na sympatii "bywam" od 3 lat.Poznałam wielu mężczyzn.Najczęściej wirtualnie ale realnie też.W wieku 38-49 lat .
Samotni panowie po 40ce są sami ,z bardzo ważnych powodów.Nie da się z nimi zaprzyjaźnić czy związać na dłużej .
Poznałam tam :
bezdomnych,bezrobotnych którzy przegrali życie i szukają"cichego portu" aby zakotwiczyć.
alkoholików
narkomanów
psychopatów
impotentów którzy chcieli abym sprawiła cud ;) lub oferowali "sex alternatywny' i chcieli abym byla szczęśliwa - nie zgodziłam się !!!
niedopieszczonych żonkosiów
40 latków którym mama nadal daje kieszonkowe i zmienia pieluchy
erotomanów gawędziarzy -chcieli tylko pisać o sexie
Najczęściej panowie proponowali mi różne "układy" sex-bez zobowiązań
znajomość bez zobowiązań...itp
Koszmar !!!
W ciągu 3 lat nie udało mi się poznać wartościowego człowieka.....
Na takich portalach tylko młodzi ludzie mają szanse.
Kobiety w moim wieku nie znajdą tam porządnego człowieka.
Nie włóczę się po knajpach,żyję w małym miasteczku .W pracy same kobiety.Nie poznaje dużo nowych ludzi.
Pogodziłam się już z samotnoscią...
*M*
Księżniczka bo w zyciu to trzeba być klamliwa swinia. Tylko takie osoby maja dobrze w zyciu i w pracy, bo sa cwane. A jak ktos jest normalny lub mowi prawde to go wysmieja.
Jestem od Ciebie młodsza, mam 30 lat, do mnie tez startowali tak po 35 +. Porażka . Moje wyobrażenie o tym, że starszy facet jest madrzejszy - ono legło w gruzach. Ci mezczyzni chyba nie umieja postrzegac kobiety nie inaczej jako baby, ewentualnie babsztyla czy picki, brak im kultury, mowia co im slina na jezyk przyniesie, posluguja sie slownictwem jakby kazdy z nich pracowal na budowie lub ukonczyl zawodowke. jednak kazdy z nich uwaza sie za szefa i kierownika co ma wpisane w profilu. To nieprawda, ze starszy facet jest mnie zboczony. Oni sa zdecydowani bardziej zboczeni od młodszych!Nie dziwię się Tobie!
Natomiast w moim wieku czy młodsi zdecydowanie mniej uprzedzeni do kobiet, nie maja jakis niezdrowych naleciałości i wyobrażeń kobiet, inaczej traktuja kobieta i o wiele wiecej w sobie kultury mają !
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
A i jeszcze jedno nie czepiam się wieku, niechby sobie mial nawet okolo 40 lat, byle to byl "normalny czlowiek" ale niestety na podstawie doswiadczen swoich musze orzec taki werdykt o takowych panach. Powiem ci, ze moj facet dopoki przebywal w gronie swoich rowiesnikow w poprzedniej pracy bylo ok. Kiedy zmienil prace na inna i wpadl w srodowisko takich panow po 40 stce to jest w ogole inny czlowiek - zdziadział.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Berta to co mówi to akurat prawda. Z tymże on chce się pozbyć ciężaru jakim jest rodzina, aby móc swobodnie realizować się - wiadomo jak.
Może faktycznie jak wspomnialy dziewczyny ktoś powinien mu przemówić do rozumu. A co na to jego rodzice? Rodzenstwo itd. Czasami bywa, że potrafią przemówić do rozumu.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Dama Pik sluchaj rodzina jego to lepiej nie mowic,brat ktory spedzil kilka lat w wiezieniu,a matka zawsze byla jest i bedzie za tym aby komus rozpiepszyc rodzine,a w tej sytuacjii to ona jest wniebowzieta ze u nas tak sie dzieje,brak slow,to jest kobieta zdemoralizowana do granic mozliwosci,tescio rozwiodl sie z nia juz dawno,to brala sobie samych kryminalistow na pocieche,ale i oni z nia dlugo nie byli,takze nie ma mowy o rozmowie ,zeby jemu wytlumaczyli,ewentualnie podpuscili na mnie.
Widać on taki sam jak jego rodzina.
A Ty możesz liczyć na pomoc choćby mieszkaniową swoich rodziców? Wiesz, gdybyś miała zaplecze finansowe i mieszkaniowe to nawet z trójką dzieci dasz radę. Możesz w sądzie walczyć o alimenty na siebie od małżonka, bo jesteś w trudnej sytuacji. A sama czego chcesz tak naprawdę? Odejść, zostać ?
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Dama Pik sluchaj ja dotychczas chcialam niemalze na sile trzymac to malzenstwo,choc on mowil ze chce rozwodu,przerazaly mnie mysli co ja dalej poczne bez niego,bez pracy,bez pieniedzy,z kredytami olbrzymymi ,ale jak porozmawialam z adwokatem,z kolezankami,to jestem juz prawie zdecydowana wystapic o rozwod,bo mysle ze nawet z tymi dlugami ,to dam rade gdyz jest duzo majatku,najwyzej sprzedam cos aby splacic,cos jeszcze da sie z tym zrobic,alimenty,bo tak jak ci pisalam on knuje aby zaciagnac mnie do banku,juz zalatwil 200 tys kredyt,tylko czeka na moj podpis,mysli ze znowu glupia kuzka pujdzie i mu podpisze,adwokat mi kategorycznie zabronil mu co kolwiek podpisywac,nawet 10 zl,no chopak chce mnie zadluzyc tak ze do konca swoich dni bym nie splacila tego,on by sobie poradzil,zreszta on mi to mowil juz kiedys ze on nawet jakby mial zaczac od poczatku to da rade,i tak by bylo,bo firma jego liczy ok 25 pracownikow,ma zlecen duzo,takze spoko a ja na lodzie,tym razem odmowie mu kategorycznie.
Berta nie poddawaj sie ... jesi masz dobrego i przede wszystkim mądrego adwokata to bierz sie za ten rozwód chocbys miala sie zadluzyc ogołoc z czego sie da meżusia bo na nic nie zasluguje .. pamietaj ze robisz to dla dzieci A ONE SA NAJWAŻNIEJSZE i nie daj sie zastraszac temu palantowi ..bo oni na tym bazują ... kobiety sie ich boja a jak sie pozniej okazuje sa ciency ja żyletki polsilwer bede trzymac kciuki za Ciebie badz silna naprawde warto nawet w biedzie ale spokojniedla ciebie i dzieci wiem co mowie bo przezylam juz to i jesstem szczęśliwa!!POWODZENIA!!!
odpowiedz
@yoleck
ja proponuję najpierw detektywa żeby mieć niezbite dowody..a pożniej adwokata....oprócz sympatii to szukaj Go na erodate.pl
Witam Cie tez zamierzam wziac detektywa,tylko chwile musze zaczekac zeby jego czujnosc uspic,bo ostatnio troche za bardzo sie jego wypytywalam,gdzie jezdzil,do kogo nie potrzebnie,ale odczekam,i musze go udupic,jak to mowia nie ma zbrodni doskonalej,takze mam go na oku caly czas ,dam mu czas do dyspozycji,a rozwod tak biore po niedzieli pujde pozalatwiam wszystko,stawiam wszystko na jedna karte,dobrze mowisz ze tacy frajerzy to sa do bab madzy i potrafia nimi rzadzic,a jak dojdzie co do czego to sa ciency,nie zamierzam dalej zyc z klamca i zdrajca,tylko po to ze zyje mi sie nie zle,ale za jaka cene,ponizen,oszczerstw,zdrad i wyzysku.Koniec.Az sie poplakalam,jestem osoba bardzo wrazliwa,ale musze sie podniesc dla dzieci.Dziekuje Wam wszystkim za rady,i prosze o wiecej.Pozdrawiam.
Decyzja należy do Ciebie co chcesz zrobić ze swoim życiem. Nikt z nas nie podejmie ją za Ciebie.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Podnoś sie kobieto bo musisz być silna dla dzieci ..one to wszystko widzą i cierpią...naprawdę lepiej skromniej , biedniej żyć jak być poniżaną i bitą ... spokój twój i dzieci jest bezcenny ..nawet jakbys miala postawić wszystko na jedna szale ...tym bardziej gdy jestes wrażliwa .. jesli tego nie przerwiesz skonczysz na psychotropach .. sama żarłam relanium nie warto zapewniam cie ...pozdrawiam cie cieplutko
Do yoleck sluchaj wiem ze musze sie podniesc,choc sa momenty ze nie daje juz rady,ale bede walczyc,do ostatnich chwil,ja w moim zyciu juz duzo przeszlam,mi sie moze tylko wydaje ze jestem slaba,ale jak kiedys rozmawialam z kolezanka ona mi uswiadomila ,przypomniala przez ile przeszlam drog,ile klod ludzie mi stawiali i dalam rade wiec i musze dac teraz,nie mam innego wyjscia,on chce mnie sie pozbyc jak zwyklego smiecia ,ktory jest nic nie wart.Pozdrawiam .
Witam mam takie pytanie,powiedzcie mi, bo wlasnie,poprzez kolezanke dowiedzialam sie o dobrym adwokacie w moim miescie,ktory moglby mnie bronic w sadzie,ale ten adwokat w 2007 roku byl sadzony o prowokacje ,bo jego zona romansowala z lekarzem i on zrobil taka prowokacje, zeby temu lekarzowi pacjent wreczyl lapowke,a to nagrala telewizja polsat,to bylo glosne na cala polske,i ten adwokat siedzial w wiezieniu byl zawieszony na jakis czas w swoim zawodzie,podobno ma b.dobre wtyki wszedzie,ale nie ma opinii dobrej wsrod adwokatow w moim miescie,ale jest podobno dobry,i nie wiem co zrobic w tej sytuacji,bo on teraz wrocil do zawodu,broni,ale nie wiem czy go wziac,czy rozgladac sie za innym,prosze powiedzcie co o tym myslicie .
Witaj, a po co Ty go szukasz na tych obrzydliwych portalach? Co Ci to da i w czym pomoże? Moim skromnym zdaniem...w niczym....facet jest pewny swego i próbuje Cię zastraszyć. Majątek, owszem jest ważny ale nie może stać na pierwszym planie, a co do sądów to nie do końca masz rację, alimenty już nie są przyznawane zgodnie z dochodami ale zgodnie do możliwości dochodowych zobowiązanego. Jeśli nie dogadacie się sami to pomoże Wam sąd i on tu nie będzie miał nic do powiedzenia. Ten gość myśli, że mając kasę może wszystko, jasne, może dużo ale każdy kij ma dwa końce! Pomyśl o dzieciach i o tym, czy chcesz dalej w tym tkwić, czasem najlepsze są drastyczne cięcia.
Pozdrawiam i trzymam kciuki
M.
odpowiedz
Witaj,co do alimentow to nie mialam pojecia ze sa przyznawane w miare jego zarobkow,to jest uczciwe moim zdaniem,bo facet nie wykazuje dochodow,wrecz mi wczoraj powuedzial ze ma same straty w firmie cos czuje ze on to robi specjalnie ,a nawet jestem tego pewna,bo on jest cwany i zabezpiecza sie wlasnie wrazie alimentow,nie dawno ok 2 miesiece temu zalozyl tez firme deweloperska,ze swoim ksiegowym tez cwaniakiem po przejsciach,i ten ksiegowy ma 1% w tej firmie deweloperskiej a moj maz 99% i wydaje mi sie ze piora pieniadze przez konto zalozone na dewelopera,czy moglby mi ktos powiedziec,moze ktos sie zna na tym,jak dojsc do tego,bo to jest nie mozliwe ze moj maz ma 30 pracownikow,bierze duze roboty i ciagle jest na minusie,lub na zero,jak twierdzi a kasy ma w brud,prosze jesli ktos moglby mi podpowiedziec,bo mnie on trzyma w ciemnocie i wciska kity,jakie dzielanie podjac ,bo on mnie wykonczy i dzieci.Pozdrawiam i czekam na jakies konkretne podpowiedzi.
Jesli robi machloje naslij na niego urzad skarbowy, tylko mi soe nie chwal ze masz zamiar.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Do DamaPik kochana on ma znajomosci w urzedzie skarbowym,a jego ksiegowy jeszcze wieksze,takze podejrzewam ze i tak by dostali cynk ze skarbowki,tylko jeszcze mi chodzi o to ze,wydaje mi sie ze pieniadze te ktore klient ma placic mojemu mezowi na konto,to placi gdzie indziej ,a mianowicie na konto jego ksiegowego z ktorym ma uklady,tylko nie wiem jak to zrobic zeby dojsc do tego,bo jezeli bym udowodnila jemu ze klient placi za wykonana prace na inne konto,to obu pujda siedziec,bo to jest karane i to jak,a dlatego tak mysle bo tydzien temu jechalam przez miasto i spotkalam ich obu jak wchodza do banku,poczekalam,nastepnie weszli do restauracjii,jak wychodzili to ja niby przechodzilam przypadkiem,zapytalam co robil z panem ksiegowym w restauracji,odpowiedzial ze byli w banku,wiec z nienacka zapytalam po co,on mi na to ze wyplacil 80 tys zapytalam z kad ma taka gotowke a on mi na to ,ze pan ksiegowy jemu pozyczyl,i dlatego wziely sie moje podejrzenia ze cos jest nie tak,tylko nie wiem jak to ugrysc.Pozdrawiam.Jak masz jakis pomysl to podsun a skorzystam napewno.
Może tak, może nie. A może zaciągnął kredyt?
Wiesz, jeśli komuś coś realizuje lub ma jeszcze innego wykonawcę powinny być na to umowy i faktury.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Kredytu napewno nie wzial,bezemnie nikt, zaden bank nie da mu ani zlotowki,bo wszedzie jest wymagany podpis moj i zgoda takze to napewno odpada,tu inne kombinacje sa tylko nie wiem jakie,ale krok po kroczku moze dojde.
A po co mu Twój podpis? Jesteś współwlaścicielem firmy?
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
DoDamaPik kochana nie jestem wspolwlascicielem firmy,ale wiem jak bral na kredyt maszyny do firmy to zawsze ja musialam swoj podpis zlozyc,ze zgadzam sie na zaciagniecie przez meza,a nawet jesli by zial ten kredyt bez mojego podpisu to i tak przy podziale nie poszedlby na pol bo ja go nie podpisywalam.Pozdrawiam.
Hm... nie wiem jakie tam banki mają formalne wymogi, nie ubiegałam się nigdy o kredyt.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Berta no ale Ty występujesz jako żyrant tak? A może ktoś inny mogłby mu podpisać.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Witam, kobieto nie baw się w detektywa bo po co masz się narażać i ręce sobie brudzić...jasne, znajomości w urzędzie skarbowym, zusie i innych tzw"instytucjach" i łapówy to coś zupełnie normalnego ale ja na twoim miejscu nie zgłaszałabym tego w jakiejś podrzędnej skarbówce tylko wal odrazu wysoko. Nie podpisuj się pod niczym, powiedz mu jakie Cię interesują alimenty i niech Tobie i dzieciom zapewnii mieszkanie i wtedy możecie ewentualnie pogadać o rozwodzie. Pokaż mu, że się nie boisz, spokojnie ale stanowczo, konsekwentnie i do celu. Nie wiem, czy mieszkacie w dużym mieście czy w małej miejscowości ale jestem pewna, że są miejsca, gdzie dostaniesz fachową pomoc i poradę bo to, co on robi to nic innego jak przemoc........znam się trochę na tym. Jednak, po pierwsze sama musisz wiedzieć czego tak naprawdę chcesz od życia....czy masz już dość i chcesz coś z tym zrobić czy jeszcze się wahasz? Jest wiele osób, które na prawdę są w stanie Cię wesprzeć ale wszystko lub prawie wszystko jest w Twoich rękach. Wiem, co piszę, bo sama pracuję w takiej instytucji, wiele w życiu widziałam historii ludzkich ale i sama sporo w swoim życiu przeszłam więc doskonale Cię rozumiem. Nie daj się, nie bój się i konsekwentnie idź do obranego celu bo on się cieszy, że Cię wystraszył i jest przekonany, że nic nie zrobisz........pokaż mu jak bardzo się myli!!!!
Powodzenia, wiem że dasz radę!!!!!!
odpowiedz
Do Ika masz racje w zupelnosci,ze nie moge dac sie zastraszyc,on jest przyzwyczajony do tego ze mu ulegam on mnie poglasial,a ja juz o wszystkim zapominam,ale skonczylo sie ,sluchaj robil podchody moze 2 tygodnie ,wiedzialm o co mu chodzi o kredyt ktory jest przyznany ale zonki podpisu brak,dzisiaj chcial mnie z znienacka zaskoczyc,rano przychodzi z drukami z banku i mowi podpisz kochanie,a ja na to NIE,on mowi zarty sobie robisz ja mowie nie nie robie 4 godziny mnie prosil,nie ugielam sie i nie ugne na jutro umowilam sie z adwokatem,ale przez telefon mu powiedzialm o co chodzi to mi tylko krotko powiedzial,jak mu pani cokolwiek podpisze to bedzie pani z rumunami na deptaku zbierala pieniadze.Dziewczyny nawet nie wiecie jak mi jest ciezko,jaka jestem zmeczona tym wszystkim,a o rozwod podaje na bank,zebym miala kamienie jesc,tak jak mi to mowi moj maz.Dzieki wszystkim za wsparcie teraz jest mi to bardzo potrzebne.Pozdrawiam.
Oj Ika naprawdę rozsądnie mówisz, z jednej strony pewnie jej mąż miałby niezla mina jakby zagadnęla go sama o rozwod i nie mialby argumentu do szantażowania jej. Wszystko to ładne, tylko nie wiadomo czy się zgodzi, ale gdyby sie zgodzil to byloby najlepsze wyjscie.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Trzeba było iść na studia, znaleźć sobie dobrą pracę, a nie dzieci robić ;P. Moim zdaniem sama jesteś sobie winna....
odpowiedz
@Robbi
Ciekawa jestem czy Ty wogóle wiesz co to znaczy miec rodzine? a do "robienia" dzieci potrzeba dwojga ... jestes facetem czy kobietą? hmmm ....
@Robbi Wiesz ,co chodzi o robienie dzieci,jak ty to okreslilas to ja chcialam miec dzieci,nikt mnie do tego nie zmuszal,tylko myslalam ze moje zycie ulozy sie ,a nie bedzie takiego piekla ,ktoz moze przewidziec co sie jutro stanie a co do studiow to moj maz mi nie pozwalal ani pracowac,ani uczc sie ,gdzyz zapewnial mnie ze wystarczajaco duzo on zarabia i obiecywal mi gruszki na wierzbie,a w tym momencie mowi do mnie ,ze wlasnie on tu pracuje i on bedzie dysponowal gotowka,poniekad tez jestem sama sobie winna bo powinnam juz dawno ,nie zwazac na nic tylko kazac mu wziac nianke do dzieci i poszukac pracy ,jak mnie kiedys zdenerwowal to powiedzialam jemu ze ide do byle jakiej pracy nawet za grosze,odrazu mi odradzil bo stwierdzil,ze to co ja zarobie to pujdzie na nianke albo i wiecej,to lepiej niech siedze w domu.
Zgadzam się z koleżanką tylko w kwestii niezależności materialnej, że polegać to warto jedynie na sobie.
Jednak warto mieć "swoje zapasy na czarną godzinę".
Studia już nie gwarantują dobrej pracy, teraz jest tyle szkół, że każdy może zrobić papierek. Wszystko zależy czy na rynku pracy jest popyt na dany zawód, w gorszej sytuacji są kobiety ze względu na aspekt macierzyństwa, sytuacje jest różna w róznych wojewodztwach. Np na ostatniej rozmowie się mnie pytano o stan cywilny. :) Tak naprawdę poszukuje się specjalistów lub osób wykonujących zwykłe prace fizyczne. Studenci też mają wzięcie, bo jak wiadomo pracodawca nie płaci Zusu. Jako osoba poszukująca aktywnie pracy, mogę się na ten temat wypowiedzieć. Jeśli myślisz, że po studiach znajdziesz świetną pracę to raczej się nie zdziw, bo pracodawcy nie czekają na nikogo z wielkim entuzjazmem, chyba, że przysługuje Ci staż lub nasz duże doświadczenie w danej dziedzinie albo gdy jestes ksiegową lub informatykiem - najlepiej programistą - tutaj zarobki moga siegac 8 tys miesiecznie.
Niektórzy nie mają wykształcenia, ale za to znajomości i to wystarczy.
A co do rodzenia dzieci, u mnie na ulicy wielu ludzi ma wlasne biznesy, ich żony nie pracują, to jest raczej standard, bo stać męza na utrzymanie żony, dzieci i tyle.
To jest wybór każdego człowieka, ale niesie ze sobą też ryzyko, wlasnie takie o jakim pisze Berta.
Obejrzyjcie film pt. " Była sobie dziewczyna"
odpowiedz
Witajcie,chcialam Wam napisac o tym iz zdobylam sie na odwage i jutro wnosze pozew o rozwod,postawilam wszystko na jedna karte,moj maz dstaje wscieklizny z powodu ze nie chce mu podpisac tego kredytu,o ktorym juz pisalam,jest okropnie wsciekly,szantarzuje mnie,dal mi termin do jutra jezeli jemu nie podpisze to pujdzimy na dno oboje,on poprostu nie da rady,bez tych kredytow prowadzic firmy,itd..ogolnie wojna w domu ja jemu powiedzialam ze jutro jeszcze skonsultuje z adwokatem,co mam zrobic a tak naprawde pujde wniesc o rozwod,dziewczyny trzymajcie kciuki,za mnie bo jutro sie dowie moj maz ze zamiast mojej zgody na kredyt dostanie informacje o tym ze biore z nim rozwod,on chyba mnie zabije,nie dlatego ze rozwod biore,tylko o te kredyty ,boze az sie boje, ale raz kozie smierc,dluzej nie wytrzymam tego.Pozdrawiam Was cieplutko.Piszcie do mnie.
odpowiedz
@berta1
Nareszcie kochana masz "jaja" nie daj sie zastraszyć oni na tym bazują ... na dno pójdzie sam ale nie z Toba!!!! bądź dzielna trzymamy kciuki !
@berta1
Dawno już to powinnaś zrobic.
Z tego co piszesz to wasze małżeństwo dawno się rozpadło.Męczyć się ,nie ma sensu.Bedzie trudno ale kiedyś się wszystko zakończy i będziesz mogła normalnie zyc.Z dziećmi w spokoju.
Zyczę siły .
Pozdrawiam
*M*
Do KsiezniczkaM wiem ze powinnam to juz dawno zrobic,ale nie mialam odwagi,balam sie ze taki cwaniak jak on zostawi mnie z niczym,wykoluje i nic nie bede miala nawet skarpetek,on dazy do tego,wiem o tym ale juz koniec,na jutro bede miala gotowy pozew,wzielam z nim rozdzielczosc majatkowa tak mi doradzil adwokat,przez notariusz trwalo to 15 minut,wiec juz zyjemy na odrebnym majatku,on zaciagnal sobie kredyt ktory nie mosialam mu juz podpisywac,majatek wspolny ktory dorobilismy sie bedzie do podzialu,dlugi ktore mamy prawidlowo powinnismy teraz po podpisaniu rozdzielczosci placic na pol,ale ze ja nie mam z czego wiec on placi,bo musi bo gdyby sie opuznil nawet z jedna wplata,to jego bank sciga i wpisuje go jako dluznika do glownego banku i moze zapomniec o jakich kolwiek kredytach,tutaj jestem spokojna,to co wam pisze powiedzial mi adwokat,ze w mojej sytuacji obecnej jak podpisze mu rozdzielczosc to niczym nie ryzykuje,tylko tym ze dalszy dorobek jest juz oddzielny od chwili spisania rozdzielczoscinp;jezeli on kupi sobie teraz samochod to jest tylko jego nie nasz itd...natej zasadzie,moze ktos mial podobne historie i moze cos dodac to bede wdzieczna,oczywiscie na ten temat z gory dzieki.Pozdrawiam.
odpowiedz
@berta1
A co z Twoim rozwodem? pisałąs ze chcesz go już załatwiac ale widze cisza... czekamy na jakieś wiadomosci i Twoje dzialania bo sama "gadką" na forum nic nie zdzialasz ..rusz do boju w koncu!!!
@berta1
Podłącze się do dyskusji. Pewnie zaraz któraś z Pań potraktuje mnie epitetami ale... zaryzykuje.
Więc od początku:
Kredyty - bez względu na formę rozwodu zobowiązania jak i dobra majątkowe dzielone są na pół.
Nic się nie bój, poczytaj trochę o upadłości działalności gospodarczej a dowiesz się że Twój mąż za dobrze nie skończy. Firmę przepisze na brata? Bosz... co za głupoty opowiada Jesteś po prostu źle poinformowana i stąd niepotrzebnie się boisz. Bez względu na to co zrobi Twój mąż - długi spłacić będzie musiał. Piszesz że ty na długi nie masz? A co z mieszkaniami? Do sprzedania, do podziału, do spłacenia. Kredyty na nieruchomości mają to do siebie że posiadają zabiezpieczenie w postaci owych nieruchomości, więc masz z czego spłacać. Mąż ma samochód?.... Chciałam napisać MIAŁ samochód - połowa jest Twoja, albo Cie spłaci albo samochodu już nie ma. Zimna kalkulacja
Alimenty na siebie - zapomnij. Nie dostaniesz bez rozwodu z orzeczeniem o winie. Z tego co piszesz wynika że mąż coś tam na Ciebie ma więc prawdopodobnie idąc w sądzie na udry skończy się na tym że rozwód będzie z orzeczeniem winy - OBOPÓLNEJ.
Dzieci - najstarszy syn (powyżej 12 roku życia) moze sam decydować o tym z kim chce mieszkać. A jeśli chodzi o młodesze - rozważ inną możliwość. Wiem że jak każda matka kochasz dzieci nad życie ale umówmy się że z trójką ciężko sobie życie ułożyć. Skoro mąż woli kochanki to może... będzie wolał zająć się dziećmi? Zagraj w inny deseń: "Facet, albo przestajesz się puszczać, albo ja mam w nosie - zostajesz z dzieciakami i układaj sobie zycie, a ja łaskawie zapłacę Ci 500zł. almentów (jako niepracujaca, jak podejrzewam całe życie kobieta masz marne szanse na podjęcie pracy a co za tym idzie nie masz stosownych mozliwości finasowych by płacić wyższe almenty) I ciekawa jestem co Twój mąż na to powie...
Myślisz że znajdzie czas na kochanki?
Moja droga - jesteś najważniejszym składnikiem rodziny - naucz się to wykożystywać, nawet jeżeli serce Ci się kroi, to przestań robić z siebie zachukaną kurę domową. Ty też możesz!
Faceci mają łatwiej - spraw by wcale łatwiej nie miał.
Jeżeli nawet dojdzie w tej sytuacji do rozwodu i on przejmie opiekę nad dziećmi to Ty ułożysz sobie życie, spłacisz dlugi, znajdziesz pracę... dzieci mozesz zabrać w każdej chwili zwłaszcza gdy same będą wolały być z Tobą. A już widzę jego kochankę jak im matkuje ;)
Masz broń - mielgo kozystania, tylko nie poparz rąk :)
Życie to kwestia wyboru, nie przypadku...
Do MONI4K sluchaj moze i dobrze myslisz,ale to nie jest takie proste ,alimenty dostane na siebie narazie poniewaz nie moge z dnia na dzien zostac bez srodkow do zycia,nawet po rozwodzie ma maz mi obowiazek placic przez 5 lat,a gdzybym wygrala sprawe rozwodowa z jego winy, to do konca zycia musialby mi placic alimenty,co do majatku to jest nie za wesolo,bo jest duzy majatek ale tyle co jest majatku tyle jest dlugu,a jeszcze malo tego to wzielam z nim 11 sierpnia zrobilam intercyze i od tego dnia jestesmy na osobnych garnuszkach,wiadomo on kredyty bedzie splacal bo jak nie to komornik zabierze wszystko,ale jest jeszcze jedno ,powiedzial mi ze on splacal bedzie i rachunki domowe tez oplaci,prad,gaz,woda itd..ale odliczy to przy podziale majatku,za co teraz placi 50% placi za mnie,sluchajcie jestem zalamana bo niewiem co teraz robic czy jak najszybciej brac sie za podzial majatku,z tymi dlugami czy poczekac,ale tak mysle ze jak bede czekac ,a on splaca kredyty i rachunki,to po pewnym czasie okarze sie ze nic nie bede miala bo to co mi sie teraz nalezy to on splaci i ja zostane pod chmurka,co mam robic,boze on caly czas czycha na to zeby mnie puscic w kaloszach albo bez,a jest teraz taki wazny PAN i WLADCA,bo odcial sie juz odemnie,ostatnio przyjechala moja siostrzenica popilnowac dzieci bo mialam sprawe do zalatwienia,i byla godzina 20 30 a ten beszczelny typ,pyta kiedy ona wychodzi bo juz puzno,wiec powiedzialam ze nie dlugo,a on na to:no mam nadzieje ze tu spac nie bedzie bo po 22 zadzwonie po policje ,nikt w moim domu nie bedzie nocowal bez mojej zgody,jak jemu powiedzialam ze to tez moj dom,a on mi na to,trzeba placic rachunki,wtedy zapraszac gosci,przy niej,myslalam ze sie pod ziemie zapadne,czuje sie jak szmata nikomu nie potrzebna,zalezna od niego,chce to mi daje pieniadze nie to nie,chce to mi odlacza telefon,bo stoi na jego firme,dziewczyny nie daje rady,jestem upokorzona ,czuje sie jakbym stracila wszystko,i nic mi sie nie nalezy,jestem zastraszona przez niego,jestem w domu jakby obcym w tym momencie,placze codziennie i modle sie zeby mu sie powinela noga,nie wiem jak dlugo jeszcze dam rade z tym zyc.Pozdrawiam
odpowiedz
@berta1
"Do MONI4K sluchaj moze i dobrze myslisz,ale to nie jest takie proste ,
alimenty dostane na siebie narazie poniewaz nie moge z dnia na dzien
zostac bez srodkow do zycia,nawet po rozwodzie ma maz mi obowiazek placic przez 5 lat,
a gdzybym wygrala sprawe rozwodowa z jego winy, to do konca zycia musialby mi placic
alimenty"
No i niestety zmartwię Cię - możesz zostać z dnia na dzień bez środków do życia.
Nie wierzysz? To znajdź dobrego adwokata. Sąd nie interesuje że TY NIE MASZ ZA CO ŻYĆ.
Możesz mi wierzyć, możesz nie wierzyć - ja tylko lojalnie Cię uprzedzam.
Co się zaś tyczy rozwodu z JEGO winy - i tu Cię zmartwię - materacem nie byłaś i nic mu nie udowodnisz,
i tu podobnie jak powyżej - możesz wierzyć, możesz nie wierzyć.
"co do majatku to jest nie za wesolo,
bo jest duzy majatek ale tyle co jest majatku tyle jest dlugu,
a jeszcze malo tego to wzielam z nim 11 sierpnia zrobilam intercyze
i od tego dnia jestesmy na osobnych garnuszkach"
Mylisz pojęcie intercyzy - podpisywane przed zawarciem związku małżeńskiego
z pojęciem rozdzielności majątkowej - i jeżeli rzeczywiście coś takiego podpisałaś, bez
jego wcześniejszego, jasnego podziału to zrobiłaś najgorszą rzecz w życiu.
Nawet jeżeli dobrowolnie(notarialnie, nie sądownie) oboje małżonków podpisuje odrębność majątkową
to obowiązkiem Waszym jest zawrzeć w owej rozdzielności CO DO KTÓREGO Z WAS OD DZIŚ NALEŻY.
To co piszesz jest dziwne... ale nie mi w to wnikać.
"wiadomo on kredyty bedzie splacal bo jak nie to komornik
zabierze wszystko,ale jest jeszcze jedno ,powiedzial mi ze on splacal
bedzie i rachunki domowe tez oplaci,prad,gaz,woda itd..
ale odliczy to przy podziale majatku,za co teraz placi 50% placi za mnie,"
No to już nie rozumiem, masz odrębność majątkową czy nie?
"ostatnio przyjechala moja siostrzenica popilnowac dzieci
bo mialam sprawe do zalatwienia,i byla godzina 20 30 a ten
beszczelny typ,pyta kiedy ona wychodzi bo juz puzno,wiec
powiedzialam ze nie dlugo,a on na to:no mam nadzieje ze tu
spac nie bedzie bo po 22 zadzwonie po policje ,nikt w moim
domu nie bedzie nocowal bez mojej zgody"
Ojj dziewczyno, dziewczyno... Jaka siostrzenica? A co to dzieci ojca nie mają?
Trzeba było przy nim zostawić i koniec tematu. A jeśli już zostawiłaś przy niej to po takim
tekście od razu bym mu oświadczyła ze następnym razem on zostaje z dziećmi skoro mu tak nie pasuje.
Ty naprawdę nie umiesz się bronić. Nie wiem czy to kwestia dumy, czy miłości ale zmień to!
"powiedzialam ze to tez moj dom,a on mi na to,trzeba placic rachunki,wtedy zapraszac gosci,przy niej,myslalam ze sie pod ziemie zapadne"
Noooooooo to ty chętnie zapłacisz rachunki, pod warunkiem ze on opłaci opiekunkę dla dzieci. Wtedy będziesz mogła iść do pracy i zarobić!
"czuje sie jak szmata nikomu nie potrzebna,
zalezna od niego,chce to mi daje pieniadze nie to nie,chce to
mi odlacza telefon,bo stoi na jego firme,dziewczyny nie daje rady,
jestem upokorzona ,czuje sie jakbym stracila wszystko,i nic mi sie nie nalezy,
jestem zastraszona przez niego,jestem w domu jakby obcym w tym momencie,
placze codziennie i modle sie zeby mu sie powinela noga,nie wiem jak dlugo
jeszcze dam rade z tym zyc"
Nie jesteś żadną SZMATĄ! I nie daj sobie tego wmówić.
Postaw się dziewczyno choć raz i to konkretnie. Nie pracujesz bo zajmujesz się domem. To też forma pracy - coś za coś.
Troje dzieci niestety zobowiązuje.
Musisz przejąć kontrolę nad własnym życiem, koniec kropka. Bo inaczej naprawdę zostaniesz sama,
w ciężkiej sytuacji.
I jeszcze jedno, podejdź do psychiatry. Nie traktuj tego jak coś złego ale lepiej skonsultować Twój obecny stan.
Według mnie kroi Ci się depresja, która jest chorobą przewlekłą i upierdliwą, lepiej zapobiegać niż leczyć.
Pozdrawiam Cię i trzymam kciuki, wierząc że każdy ma nową szansę a życie człowieka zależy tylko od jego decyzji ;)
Życie to kwestia wyboru, nie przypadku...
DoMoni4K wzielam rozdzielczosc majatkowa i jest w akcie notarialnym zapisane ze majatek wspolny pozostaje do dnia podpisania rozdzielczosci,oczywiscie dlugi tez,mam dobrego adwokata,jeden z lepszych w moim miescie,a co do mojej siostrzenicy to wzielam ja do opieki do dzieci,bo on musial isc ze mna do sadu,a nawet gdyby nie szedl ze mna to i tak by nie zostal z nimi bo on wiecznie zapracowany,tak bylo i jest,co do psychiatry to nie odbieram tego zle,bo korzystalam z uslug juz gdy dowiedzialam sie o zdradach,dostalam leki i tyle,na sen,najgorsze jest to ze on smieje mi sie w twarz,widze jak on sie zachowuje jak burzuj,PANISKO pelna morda,mnie to strasznie boli,wiem ze jestem zalezna finansowo od niego,on to wykorzystuje w perfidny sposob,nie moge poprostu szlak mnie trafia,wiem ze musze sie zmienic bo inaczej przegram
odpowiedz
@berta1
Zaraz, bo już naprawdę się pogubiłam. To KTO doradził Ci tą rozdzielność? Adwokat?
Pisałaś ze wynajmujecie mieszkania, w takim razie do kogo po podpisanej rozdzielności należą pieniądze z tych mieszkań? Jaka kwota idzie dla banku na ratę?
Powiem tak, zresztą już to napisałam - podział "tymczasowy" do czasu rozwodu był złym posunięciem.
Nic Ci nie daje.
A co do opieki nad dziećmi - może poszukasz pracy? Wtedy też będziesz ZAPRACOWANA!
Nie pracuje na CIEBIE więc dziećmi ma się zająć na równi z Tobą.
Zrobisz jak uważasz, trzymam kciuki.
A i jeszcze jedno - dobry adwokat to ten "mało znany" któremu się chce wypłynąć a nie ten który nawet na rozprawę Ci nie przyjdzie tylko wyśle kolegę z kancelarii bo jest już tak zanany i tyle się "nachapał" ze leci tylko na opinii wyrobionej przed laty. Obym nie miała racji ;)
POWODZONKA :)
Życie to kwestia wyboru, nie przypadku...
@berta1
MoniA4, widze , że jesteś rozsądną kobietą, i trzeźwo patrzysz na życie, znasz realia i możliwości...Chętnie nawiążę z Tobą kontakt....bez podtekstów...
DoMoni4K tak rozdzielnosc doradzil mi adwokat,poniewaz maz chcial abym mu podpisywala dalej kredyty,wiec mi podpowiedzial aby wziac rozdzielnosc,i wtedy on sam na siebie bierze kredyty,co do mieszkac ktore wynajmujemy,to oczywiscie on bierze kase po 1500 miesiecznie za kazde ,ale rata jest 1700+390 czynsz,on to oplaca,wlasnie chcialam mu powiedziec ze ja bede brala za stancje z jednego mieszkania pieniadze,ale to nie ma sensu,poniewaz o tyle mniej mi da na zycie,bo powie ze on musi kredyty placic rowniez moje ,wiec daje sobie spokuj,z takim typem jak on to naprawde ciezko,wygrac cwany jest i obkuty na cztery lapy,czyjes wady widzi ale nie swoje,pozatym jest msciwy jak pies ,poprostu nie nawidze go,ale zebys ty widziala go w towarzystwie poprostu dusza ,jaki zabawny,luzak,kiedys bylo tak ze jak tylko ktos u nas sie pojawil to odrazu wchodzil na moj temat ,moja osoba zawsze byla tematem nr 1 do robienia sobie zartow,puzniej zaczelam przy wszystkich dobitnie ale spokojnie zwracac jemu uwage az po klutnie po wyjsciu gosci i ciche dni,i skonczylo sie,czasami sie zapomi i cos palnie ale to juz nie to,pozatym juz nikt do nas nie przychodzi i dobrze.Co do pracy to koniecznie musze poszukac byle co aby miec swoj grosz,raz ze wyjde do ludzi a dwa pokaze ze ja mam rece zdolne do pracy nie tylko w domu,on mi powiedzial ostatnio rusz dupe do pracy anie siedzisz w domu,powiedzialam jemu ze nianke do dzieci niech poszuka a on na to znajdz taka prace zebys zdazyla dzieci odebrac ze szkoly i przedszkola wyobrazasz to sobie jakie warunki mam.Pozdrawiam.
odpowiedz












