Oszukana - forum dla kobiet: zdrada, oszustwo, oszuści


Piątek
18 maja 2012
Eryka, Aleksandry, Feliksa

Logowanie

Twój e-mail:
Hasło:
Zapamiętaj mnie:   
Zapomniałaś hasła? Kliknij tutaj

Zarejestruj się - Oszukana - forum dla kobiet: zdrada, oszustwo, oszuści


Ogłoszenia - Oszukana - forum dla kobiet: zdrada, oszustwo, oszuści
Gdzie szukać - Oszukana - forum dla kobiet: zdrada, oszustwo, oszuści

Akcje użytkowników

03:24
takajedna
Wylogowała się


03:24
takajedna
Zalogowała się


01:53
adsense
Zalogowała się


01:07
adsense
Zalogowała się


00:59
adsense
Zalogowała się


23:49
lena91
Zalogowała się


23:05
Nikaa
Zalogowała się


22:54
mala00
Wylogowała się


 

ime
Nowa

można przewidziec zdrade na początku związku?

2010-09-13 22:18:11
Słuchajcie.. chciała bym poznać zdanie kobiet, mianowicie... jestem ponad rok ze swoim facetem... mieszkamy w innych miastach... Przyjezdza do mnie caly czas, ale ja jeszcze nigdy nie bylam u niego w domu (niechęc poznawania rodzicow... rodzenstwo znam)... Wiele razy slyszalam z jego ust o jego ideale kobiecym - szczupla wysoka czarnowlosa kobieta... Oczywiscie ja blondynka. Wszedzie widze jak zerka na czarne panie... W koncu sie przefarbowalam.. ale dalej sobie zerka..
Co do spraw intymnych - bezczelnie powiedzial ze taka budowa intymna jaką posiadam nigdy mu sie nie podobala! Ponad to nie zbyt sie garnął aby posmarowac moje ciało kremem.. Poza tym jest zakochany sam w sobie.. Kłamie ze nigdzie sie nie patrzy, tymczasem nieraz musialam byc swiadkiem jak jezdzil wzrokiem po tyłku jakiejs kobiety i przylapany na goracym uczynku nie porzyznawal sie do tego.. Gdzie inny facet by powiedzial, a bo calkiem spoko fajny tylek.. Wiele razy z nim gadalam i wszystkiego sie wypiera.. Zgrywa bardzo pożądnego, źle wypowiada sie o zdradach... Prawie ze wierze w to wszystko.. ale czy jest możliwe że mnie zdradzi? kiedy własnie taka jego wymarzona kobieta rozłoży przed nim giry ??;/ Nie jest to moj pierwszy facet.. ale widze bardzo dużą różnice miedzy jego zachowaniem a zachowaniem poprzedniego faceta... naprawde widac ze mu sie podobalam, i jestem pewna na milion procent ze byly nigdy mnie nie zdradzil. A tutaj skąd mam miec tą pewność? są plany na przyszly rok slub itp.. ale czy warto ??? jak mam calymi dniami i nocami wkurzac sie z zazdrosci i myslec czy nigdy nie wywinie numeru??? sorry za prymitywny temat.. ale chce poznac wasza opinie.?? co byscie zrobily??

It's the little things that makes you crazy Like the thought of someone touching your skin


Dodaj komentarz


13 komentarzy

Moni4K (VIP) 2010-09-13 22:31:58

1) Przeglądnij forum i znajdź temat Takuchy...być może to właśnie na tego pana trafiłaś bo coś mi tym śmierdzi. ( w podpisie Takuchy jest adres forum - tam też zaglądnij, piszą więcej na jego temat)
2) Jeśli to jednak nie on to bierz tyłek w troki i zmykaj! Ja wiem ze miłość jest ślepa ale w Twoim przypadku jest też głucha i chodzi w dwóch lewych butach. Facet Cię NIE ZDRADZI... jestem prawie pewna z tego co napisałaś ze JUŻ TO ZROBIŁ.
3) A w przyszłości znajdź sobie faceta z Twojej miejscowości lub najbliższego większego miasta. Związki na odległość niestety w 90% kończą się niepowodzeniem.

Pozdrawiam


Światło wierzy, że przemieszcza się szybko - ale się myli.
Nieważne jak szybko pędzi zawsze odkrywa,
że ciemność dotarła na miejsce wcześniej i już na nie czeka.


odpowiedz


anula (Małomówna) 2010-09-14 01:25:18

Dziewczyno-pomysl rozsadnie: nie podobasz sie swojemu facetowi, a ty zamierzasz z nim spedzic zycie. Jak to sobie wyobrazasz? Na pewno juz cie zdradza i z blondynkami i brunetkami.


odpowiedz


(VIP) 2010-09-14 08:25:51

Wiesz nie wiem co ci poradzić. Np moj facet powiedzial ze jemu zanim mnie poznal podobaly sie bardziej blondynki niz brunetki, ja jestem naturalna brunetka. Ja raczej nie biore tego do siebie i nie rozmyslam nad tym, mnie z kolei podobaja sie blondyni o niebieskich oczach bardziej ( i takiego mam) ale gdyby trafil mi sie brunet i mial swietny charakter to nie nie odrzucilabym go tylko z tego powodu ze ma ciemne wlosy, wiec ja w ten sposob do tego podchodze i raczej nie mysle, ze mu sie nie podobam.
Co do tego ze wypomina ci pewne niedoskonalosci to raczej bardzo brzydko z jego strony, troche to dziwne, osobiscie moj nie czyni mnie takich zarzutow a nawet probuje mi wyperswadowac pewne moje myslenie o sobie.
Facet raczej wlasnie powinien podbudowac kobiete, a nie mowic, bo inne to sa ladniejsze, atrakcyjniejsze-faktycznie mozna sie poczuc jak ktos niepotrzebny. Czasami faceci specjalnie tak mowia, zeby wybadac reakcje partnerki lub wzbudzic zazdrosc, bo ich to bawi i smieszy, ale to juz zachowanie bardzo dziecinne jest.


odpowiedz


ime (Gaduła) 2010-09-14 13:20:57

@Dama Pik
Masz rację, że strasznie dziecinne... Aczkolwiek z drugiej strony może wynika z tego, że podobno "nie ma obycia z kobietami"... miał jedną partnerke wczesniej przede mną... Ale jak na jego wiek to czy ktoś ma obycie czy nie ma z płcią przeciwną.. to chociaz na zdrowy rozsądek człowiek powinien wiedziec co wypada mówić a co nie.. Zastanawia mnie jeszcze czy facet któremu non stop robiłam kłótnie o gapienie sie w mojej obecności na inne dalej robi to świadomie czy po prostu sam już tego nie kontroluje?

Fakt, że czasem partnerka odbiega od wyobrażen partnera o idealnej babce, albo chociaz od jego typu urody ktory sobie obrał za najatrakcyjniejszy dla niego.. ale czy wtedy jest wieksza szansa na to, że zdradzi tą kobietę??

Kiedys mój znajomy powiedział mi że.. Jezeli faceta ideałem jest np. brunetka, a żone ma blondynke, to możesz być pewna, że kochanka będzie brunetką.... i na odwrót... Czyz nie tak?


It's the little things that makes you crazy Like the thought of someone touching your skin



(VIP) 2010-09-14 16:39:40

Coś w tym jest, jak napisalam o tej kolezance co trafila na zonatego faktycznie ona byla brunetka, jego zona blondynka, w tym wypadku akurat zasada sie potwierdzila.


odpowiedz


Moni4K (VIP) 2010-09-15 14:29:01

@Dama Pik i ime

Ale faceci są nieprzewidywalni. Ja znam takiego co szukał podobnych do swojej byłej.
I jak by przeglądnąć zdjęcia kobiet z którymi był to naprawdę ciężko je odróżnić.
Ciekawe jak oni to robią... mają jakieś GPSy na taki typ bab, czy co?

Tak czy siak ime, bez obrazy ale wiej. Ten chłopak jakiś dziwny jest jak dla mnie i włączyła mi się "czerwona lampka"



Światło wierzy, że przemieszcza się szybko - ale się myli.
Nieważne jak szybko pędzi zawsze odkrywa,
że ciemność dotarła na miejsce wcześniej i już na nie czeka.



ime (Gaduła) 2010-09-27 13:33:30

Podbijam swój temat.. bo już nie mam komu sie wygadać. Mój facet naprawde jest dziwny na maxa... Widzimy sie ostatnio w weekendy tylko.. a w tygodniu w ogole. przyjechal na weekend a tylko raz sie kochalismy. To jest dla mnie straszne, bo ja potrzebuje duzo i duzo. a on nic.. i jest wiele innych rzeczy ktore wskazuja na to, ze ten koles mysli tylko o sobie..
i chociaz to wszystko wiem, nie umiem skonczyc, bo sie boje ze zostane sama, albo rodzinka bedzie mi robila wyrzuty sumienia i bedzie wzbudzala we mnie poczucie winy, ze zostawilam naprawde dobry material na przyszlosc.. i juz lepszego nie znajde. ale przeciez sa inne sprawy.. ? chociaz by jak sex?? albo caly czas go obskakuje co mi kaze to zrobi przynosze. a kiedy ja chce chociaz by posmyrania po plecach to machnie 2 razy łapą i na tym koniec.. Ubolewam.. ;/ zycie jest niesprawiedliwe. do tego wszystkiego ma zajebistego węża w kieszeni, tak jak bym miala go zaraz oskubac... kiedy widzi ze cos mnie trapi to tylko mowi " o to ci nie przeszkadzam" w ogole nie interesuje go co sie dzieje.. A mi sie nie chce PORAZ KOLEJNY GADAC CO MI LEZY NA SERCU, bo juz to przerabialam, i jest wciaz tak samo.
Boli mnie to ze ma wporzadku dziewczyne a nie potrafi sie zrewanzowac.. Sama ostatnio doradzilam ktorejsc dziewczynie tutaj aby pokazała sie, zaczela dbac itp. Tylkoz e ja jestem mloda, dbam o siebie i jest wszystko cacy. Co najzywej moge zaczac rżnąc wielką panią... i udawac niedostępna.. ale kiedy juz próbowałam to pojawiaja sie oskarżenia typu "pogrywasz sobie ze mną!!", "Jak będziesz tak robła to nie będzie dobrze".... JESTEM W CIEMNEJ DUPIE I SIĘ MECZE... Ba!, będe bardziej dosadna, ja mysle ze on sobie marszczy dziada, a ze mna sie raz kocha i mu to wystarczy, co ja mam robic.. ;/ przeciez to chore jest. I do tego nie przyznaje sie do samozaspokajania, bo wie ze bede sie darla... I kłamie!
NIe rozumiem.. z reguly kobiety odmawiaja facetom i oni sie wsciekaja.. a mi facet odmawia sexu.. ;/ ja pierdykam, co jest nie tak?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?


It's the little things that makes you crazy Like the thought of someone touching your skin


odpowiedz


Moni4K (VIP) 2010-09-27 14:36:28

@ime już odpowiadam na Twoje wezwanie - wybacz że z opóźnieniem.

Więc: Taka mądra z Ciebie dziewczyna a takie bzdury mi tu wypisujesz.

Po 1 - Niechże z przeproszeniem rodzinka Cię w pupę pocałuje, ino przez cytrynkę żeby im za słodko nie było. To nie czasu że tatuś Ci męża wybiera i nie czasy żebyś się męczyła w związku tylko dla satysfakcji rodzinki! Życia za Ciebie nie przeżyją!
A z doświadczenia wiem po mojej mamie - Każdy kolejny facet był według niej lepszy niż poprzedni.
Wiec olej rodzinkę, patrz na siebie

Po 2 - SEX jest jedną z najważniejszych spraw w związku, umie godzić i ma sprawiać przyjemność - i niech mi tu żadna cnotka nie pisze zaraz że to NIE TAK! To DOKŁADNIE tak. Ma być Wam dobrze i tyle! I dlatego jeżeli już teraz w tych sprawach nie gra - to albo z nim pogadaj: "Słuchaj za mało... chcę więcej" albo wiej i znajdź takiego z którym będzie Ci OK. Ja jestem mężatką, z małym dzieckiem i po dziś dzień na męża słowa złego nie powiem - czasami jesteśmy zmęczeni młodym, ale później nadrabiamy. I TAK MA BYĆ!

Po 3 - Skarbie, życie jest czasami takie do kitu, że dajemy więcej, otrzymujemy mniej. Na masaż balsamikiem to Ty idź do kosmetyczki a chłopu w tych sprawach daj spokój - taki już nasz los że to my jesteśmy od masowania.

Po 4 - słuchaj, koleś jest beznadziejny. Żeby dziecka nie mieć, babę rzadko widzieć i takim sflaczałym być to coś nie HALOOOOOO. No weź... Ja bym sobie dała naprawdę spokój, tym bardziej że Ty się MĘCZYSZ - cóż Ci w takim młodym wieku po takim związku? Jak tak będziecie dziecko robić to ty zacznij już odkładać na in vitro... bo z nim się nie doczekasz.


Jak zwykle trochę ironicznie, ale mnie myślę zrozumiesz...

Wiesz to jest tak;
Pesymista widzi ciemny tunel...
Optymista widzi światełko w tunelu...
Realista widzi nadjeżdżający pociąg...

Bądź tą ostatnią bo inaczej klapa


Światło wierzy, że przemieszcza się szybko - ale się myli.
Nieważne jak szybko pędzi zawsze odkrywa,
że ciemność dotarła na miejsce wcześniej i już na nie czeka.



(VIP) 2010-09-27 14:27:53

Droga koleżanko. Z tego co piszesz mnie osobiście nie podoba się zachowanie twojego narzeczonego. Razi mnie tak samo jak Ciebie. Dlaczego rodzice uważają, że to jest dobra partia? Dobrze zarabia? Z tego co zauważyłam dla większości rodziców do dodatkowy plus dla kandydata starającego się o rękę. Masz 22 lata, jesteś młoda, ja mam 30 i ja miałabym prędzej trudność ze znalezieniem kogoś niż Ty.
Wiesz z reguły się przyjmuje, że mężczyźni mają większy temperament niż kobiety, ale z tym bywa różnie. Facet to nie jest jednak maszyna do seksu.
Dodatkowo pomyśl, że jeśli pracuje może być zmęczony - to też wpływa na te sprawy. Może faktycznie macie różne temperamenty. Ja na swojego nie narzekam - owszem ma swoje wady, ale w tej sferze nie jest jednak egoistą, a jak wydaje mi się to rzadka cecha u faceta, że nie patrzy tylko na siebie.

Ps. Wiesz, faceci za bardzo nie lubią rozmów, z jakiegoś powodu jest to dla nich męczące lub traktują to jako krytykę własnej osoby.


odpowiedz


ime (Gaduła) 2010-09-27 20:17:08

@Dama Pik
tak ja rozumiem, ze człowiek nie robot, może być zmęczony. ale jednego dnia można odespac straty, a co na drugi dzien i trzeci??? to samo?? No ludzie dajcie żyć...
Jak z nim rozmawiałam to przeskakiwał z jednej wymówki na druga.. do tego jeszcze wielce obrażony trzasnał mi telefonem, bo powiedzialam mu zeby sobie został przy rączce... ;/

Wiesz co Moni4K ja kiedys myslałam, że sex nienajważniejszy, ale teraz widze, że to podstawa jak jest się już w powaznym związku!! Jak może być dobrze w codzinności, jak w łózku jest do bani.

Ja nie wiem, że tak trudno to zrozumieć jemu... Egoista jakiś czy co?? Jemu jest OK, ale mi nie. I czy kogoś to interesuje? Chyba nie bardzo, bo gdy o tym mówie, nigdy nic sie nie zmienia.. Zawsze się tłumaczy.

Chyba zaczne zajmowac się naprawde swoją przyszłościa... Niestety jestem troche przykładem głupiej laski, która siedzi i nic nie robi tylko myśli, a dlaczego tak, a czemu nie inaczej?.. Za dużo poświęcam uwagi facetowi. A i tak nic z tego nie mam. Więc czas pomyśleć o zrobieniu prawka itp.

W końcu wyjdzie, że wszystko się rozwali, a ja czas marnowałam nad rozmyślaniem, prawda dziewczynki? ;) dzieki



It's the little things that makes you crazy Like the thought of someone touching your skin



Moni4K (VIP) 2010-09-27 20:31:27

Słuchaj, to nie tak że jesteś głupią laską... to właśnie oznaka dojrzałości. Nie robisz nic pod wpływem impulsu - wolisz siąść, pomyśleć... tak to odbieram i wydaje mi się to mądrym zachowaniem. Ale czasami przydałoby się w końcu wstać i "tupnąć nóżką".

I wiesz... to boli gdy po 4..5...10 latach, Twój związek się sypie a ty uświadamiasz sobie że te lata
straciłaś bezpowrotnie... Że nie jesteś o ani jeden dzień młodsza... Że mogłabyś być już szczęśliwą mężatką ze ślicznym bobaskiem zamiast tracić swój czas na mężczyznę z którym, jak już dawno temu w głębi duszy wiedziałaś, nie umiałabyś być szczęśliwa.

Powodzenia Ime... ;)



Światło wierzy, że przemieszcza się szybko - ale się myli.
Nieważne jak szybko pędzi zawsze odkrywa,
że ciemność dotarła na miejsce wcześniej i już na nie czeka.


odpowiedz


(VIP) 2010-09-28 08:36:53

Wiesz to raczej jest indywidualna sprawa kto ile razy itp. Nie ma na to reguły - każdy ma inne potrzeby.
Np moja kolezanka kiedys zdradzila sie ze uprawia seks raz w tyg i jej oraz jej mezowi to odpowiada ( wlasnie w wekend). Ktos inny potrzebuje codziennie. Nie można ludzi ustawiać w jednym rządku wszyscy jesteśmy inni.
Czy seks jest najważniejszy. No jest ważny ale bez innych rzeczy związek też nie przetrwa. Seks można uprawiać bez miłości. Z drugiej strony seks moze byc jak najabrdziej wyrazem milosci i ja cementuje. Mnie sie wydaje, że Ty nie tyle męczysz się z braku seksu, tylko z chyba powodu odrzucenia przez partnera i niedoceniania go, w tym wymiarze także jako kochanka. Mysle, ze czujesz sie niedoceniona przez partnera i to jest głowny problem. On Ci chyba nie okazuje czułosci i ciepla jakiej byś chciała oraz oparcia.
Kochasz go i dlatego Ci jest trudno ustawić granice. Mysle ze facet wie ze kochasz go tak bardzo, ze nie odejdziesz dlatego czuje sie bezpiecznie.

Nie kloc sie z nim, zajmij sie soba, przestań sie nim interesowac - zobaczymy czy odezwie sie w nim ponownie insynkt lowcy. Moze sie facet obudzi. Macie wyznaczona datę slubu?


odpowiedz


(Małomówna) 2010-11-26 10:38:28

Twój mąż Cię zdradził i postanowiłaś się odgryźć i też zaczęłaś zdradzać? Byłaś na tyle wyrafinowana i odważna, że zapraszałaś kochanka do siebie? Może o mały włos uniknęłaś wpadki i spotkania męża z kochankiem? Jeśli tak, to szukam właśnie Ciebie, odezwij się na mroofka3@o2.pl.


odpowiedz



 
 

Strona główna O nas Reklama Regulamin
realizacja:Agencja Interaktywna zets.pl