Zdrada, a ja nie wiem co zrobic...
Od niecalego roku spotykam sie z facetem. Na poczatku byl to zwiazek nieformalny, cos powiedzmy na ksztalt wolnego zwiazku. Tzn spotykalismy sie. Ale jak para. Telefony, smsy, spotkania, mieszkalam u miego po kilka dni w tygodniu, ciagly kontakt...
Az po pol roku dowiaduje sie, ze moj facet niecale 3.5 mca od poczatku naszego zwiazku, zaczal spotykac sie z inna.. Swoja kolezanka z dawnych lat, z rodzinnego miasta. Pojechal tam na tydzien, spedzili caly razem (wiadomo...), pozniej mieli staly kontakt, ona do niego przyjezdzala, pozniej znow w swoim miescie sie widzieli (ona mieszka w innym niz my obecnie). Ja dowiedzialam sie o tym od niej, napisala do mnie wiadomosc na naszej klasie bo sama sie dowiedziala.,.. myslala, ze sa razem w jakiejs normalnej relacji, sciemnial jej , ze jest sam.. znali sie 9 lat, wiec uwierzyla.. dowiedziala sie przez przypadek, bo okazalo sie, ze mamy wspolna znajoma (w 2 roznych miastach, masakra...). Utrzymywalam z nia kontak jakis czas, baardzo to przezyla, tak jak ja. Od razy zerwala z nim kontakt, powiedziala , że jest "szmatą" i niech spada. A do mnie wrocil on... mowil, ze kocha, plakal, ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie... tamta olal zupelnie..(co tez jest przykre, bo moze to gdyby ona mieszkala w tym samym miescie co on, olalby mnie...:( )/. Ale jestemy razem. dalam mu szanse... jest kochany, dba o mnie, ciagle do mnie dzwoni.. ja go ciagle strofuje, wypominam, jak mogl zranic i mnie j ja. mam ciagle ja przed oczami, sni mi sie to po nocach... kocham go calym sercem, ale nie wiem co robic... czy mu wierzyc? Podobno zdradzal poprzednie swoje dziewczyny, a na samym poczatku jak zaczal spotykac sie ze mna mial w tym samym czasie, krotko, 2 inne..
Ale ciagle plakal, mowil, ze kocha, ze spotykal sie z tamta bo nie wiedzial czy ze mna jest na powaznie.. ale po 4 miesiacach juz zdradzac? i to przez jakis czas???? Sam sie nie przyznal, dopiero jak ona powiedziala o wszystkim.... czy on mnie naprawde kocha? pomozcie... jest bardzo przekonujacy i baardzo sie strara...
Dodaj komentarz
7 komentarzy
Witaj
Zaznaczam ze poniższa opinia jest TYLKO i wyłącznie OPINIĄ! To od Ciebie tak naprawdę zależy jaką podejmiesz decyzję.
Jesteś młoda i z całym szacunkiem nie psuj sobie życia. Kiedyś stary policjant powiedział mojej mamie po którymś zresztą pobiciu ją przez ojca: "proszę Panią, jak facet raz podniesie na kobietę rękę to będzie to robił i już, na to nie ma lekarstwa". Myślę że podobnie jest ze zdradą, on teraz się stara ale wierz mi - chwilowo. Wytrzyma kilka miesięcy i zacznie się znowu do czasu gdy... pozna kobietę, bardzo się zakocha a ona puści go kantem. To chyba jedyna znana mi metoda na takich mężczyzn...(choć mężczyzną trudno ich nazwać)
Gdybyś była mężatką, z kilkuletnim stażem to sytuacja wyglądałaby inaczej. Wtedy, jeżeli jeszcze do tego dochodzą dzieci, można próbować terapii małżeńskiej, porad seksuologa... ale jeżeli to TYLKO roczna miłostka, to zostaw to za sobą i idź dalej. Tego kwiatu jest pół światu ;)
Światło wierzy, że przemieszcza się szybko - ale się myli.
Nieważne jak szybko pędzi zawsze odkrywa,
że ciemność dotarła na miejsce wcześniej i już na nie czeka.
odpowiedz
@Moni4K popieram poprzdniczkę.. ja bym go olała..wiem ze jak sie kocha to trudne ale lepiej zerwac ten zwiazek teraz niz gdy bedzie juz za późno moja Droga...mniejsze cierpienie .. prawda jest taka ze facet jest totalnie wyrafinowany wiec twardo stapaj po ziemi ..to smutne ale niestety bedzie cie zdradzał.. ;(
Uwierz w to , a przyjdzie lepsze jutro Pragnij, a marzenia się spełnią!!!!
dziewczyno rzuc go w cholere, czytajac ciebie to tak jak ja bym pisala o sobie, identyczne zdarzenia, tylko ze ode mnie dodatkowo wyludzil duzo kasy....nie miej zludzen....
odpowiedz
Byłam w podobnej sytuacji. Nie daj się nabrać na płacz faceta. Też tak dawałam się nabrać i było dalej to samo:( Starał się i to bardzo ale na krotko... W końcu nie wytrzymałam i go zostawiłam. Nachodził mnie, pisał sms-y itd itp. Nie chciałam jednak z nim rozmawiać. W koncu dał spokój. Znalazł sobie inną i jest ok. Mam spokój. Też mam kogoś i jest dobrze. Życze Ci tego samego. Nie daj sobą pomiatać!!!
odpowiedz
Znam taki schemat z autopsji. Wielka milosc,...potem bolesny upadek. Cios w samo serce! Szloch zal wielki lament i znow wraca milosc!!!!!!! I jestes szczesliwa albo raczej GLUPIA Tacy ludzie sie nie zmieniaja chyba ze na gorsze Nie sa nic warci! A ten napewno nie jest wart Twojej uwagi
Aneczka
odpowiedz










