zaległa wypłata !!!!
Dodaj komentarz
12 komentarzy
Przede wszystkim musisz szukać nowej pracy póki masz jeszcze za co żyć , a jeśli chodzi o zaległe wypłaty to pomyśl o sądzie pracy.
odpowiedz
dziękuję za radę ale nie mam zamiaru odpuścić mu tych pieniędzy i zwolnić się z pracy. Sąd Pracy na jego niewypłacalność też nie poradzi, bo nawet jakby sprawa trafiła z Sądu do Komornika to Komornik nie będzie mieć z czego wyegzekwować pieniędzy bo konta puste a majątku firmy brak .
spotkałam się już z czymś takim i sprawa nie jest taka prosta, bo tak jak piszesz to zwolnienie sie z pracy nic nie da, bo faktycznie stracisz pieniądze, ale moze masz na niego jakiś mały haczyk? może to poskutkuje, trudna sytuacja, ale poddawać się nie mozesz, warto jednak szukac sobie czegoś na boku i w odpwiednim momencie odejsć! życzę ci powodzenia!
odpowiedz
dziękuję za radę!!!!! właśnie myślę jak mam go "załatwić" i mam nadzieje ,że wymyślę coś sensownego a co najważniejsze skutecznego !!!
no wiesz co, zeby zalegać pracownikowi aż 2 wypłaty - co za tupet, on się nie boi sądu pracy?? wiesz, to jest przykre, pracujesz, starasz się, nie ma cię w domu i jeszcze ktoś ma czelność nie dac ci wynagrodzenia na które sobie zapracowałaś, odzyskaj pieniądzie i się stamtąd ewakuuj, bo chyba nic lepszego cię tam nie spotka!! Powodzenia życzę w szukaniu nowej pracy!
odpowiedz
Ojj... skąd ja to znam... przechodziłam przez to długo... szef w lipcu dał mi wypowiedzenie umowy z powodu złej sytuacji finansowej firmy... dał wypowiedzenie ale nie dał ani odprawy która mi się z tego tytułu należała ani ostatniej pensji. Obiecywał że zrobi to za miesiąc, a że byłam z nim raczej zawsze w dobrych stustunkach to postanowiłam iśc mu na rękę i poczekać pomimo iż kasa była mi bardzo potrzebna bo było to na miesiąc przed moim weselem. Upominałam się we wrzesniu, w październiku, w listopadzie...skutek mizerny. Zmienił dwukrotnie numer telefonu, żebym nie dzwoniła i nie upominała się, ale niestety miałam swoje źródła i zawsze jakoś udało mi się skontaktować... Szukałam już każdego sposobu... w końcu zadzwoniłam na jego numer domowy i odebrali jego rodzice. Przedstawiłam się kim jestem i powiedziałam że chciałabym rozmawiać z szefem chodzi o pewną niezamkniętą sprawę dotyczącą finansów... niestety szefa nie było wtedy w domu, ale jego rodzice powiedzieli o moim telefonie i o dziwo oddzwonił i zapewnił że kasę przeleje na konto do końca tygodnia i naszczęście sprawa dobiegła konca. Nie mam już nic z tym człowiekiem wspólnego z czego bardzo się cieszę. Myślę, że poprostu musisz się uzbroić w cierpliwość i pod żadnym pozorem nie poddawać się. Tak naprawdę pracodawca w tej sytuacji tylko liczy na to, że machniesz ręką na te pieniądze. Bądź twarda i upominaj się o swoje. W razie W przemyśl też dobrze czy czasem nie masz wiedzy o czymś co mogło by zaszkodzić Twojemu pracodawcy... w takiej sytuacji gdy już wszelkie środki zawiodą możesz zacząć działać "mniej przyjemnie" (napewno wiesz o co chodzi) i nie musisz mieć z tego powodu wyrzutów sumienia...
odpowiedz
Ja co prawda byłam w trochę innej sytuacji niż Ty, ale moje na szczęście była już szefowa też notorycznie zwlekała z wypłacaniem poborów. Byłam na zwolnieniu lekarskim z powodu ciąży, która mojej szefowej była bardzo nie na rekę. Co miesiąc spóźniała się z wypłatą,ciągle musiałam się dopominać, robiłam wszystko pisałam smsy, dzwoniłam, ale oczywiście nie odbierała moich telefonów, nawet chodziłam osobiście, choć nie powinnam się była ruszać z domu. Ciągnęło się to miesiącami, nawet nie chce mi się pisać, jak bardzo nieprzyjemne były spotkania z nią i próby wyegzekwowania swoich pieniędzy. Zawsze w końcu wypłacała kasę, ale swoje musiałam wysłuchać. Nie wolno Ci się poddawać, to są Twoje pieniądze, i szef Ci łaski nie robi, trzeba konsekwentnie dopominać sie o swoje.
odpowiedz
Jeszcze coś dodam. Zgadzam się z poprzednimi wypowiedziami: nie musisz się specjalnie cackać z szefem. Jeśli zawiodą wszystkie sposoby odzyskania pieniędzy, chociaż wierze,że tak się nie stanie, to może chociaż uda się zrobić mu koło d... pióra :) Nie miej skrupułów i walcz. Powodzenia!!!
odpowiedz
Po ostatniej naszej rozmowie dałam mu czas do przyszłego poniedziałku , jak nie zapłaci to inaczej go załatwię , można na początek trochę go postraszę o czym on jeszcze nie wie. Dosyć mam tego czekania .
Nie zwlekaj ze złożeniem sprawy w sądzie pracy ! Może pod drodze jeszcze PIP zawiadom. Powodzenia
odpowiedz
Ciekawa jestem ja ta sprawa się skończyła, czy zalegle pieniadze zostały oddane dobrowolnie, czy musiała zadziałać wyższa instancja.
odpowiedz
Witaj,
ja w tej sytuacji proponuję napisać taki pytanie do Państwowej Inspekcji Pracy w Twoim miejscu zamieszkania. Zapytanie można wysłać e-mailem na pewno odpowiedzą, wiem co piszę, bo ja pisałam do nich w sprawie nie wypłacenia premii przez mojego byłego pracodawcę. Odpisali mi i kazali skierować sprawę do Sądu Pracy. Napisz i Ty na pewno podpowiedzą Ci jakieś dobre rozwiązanie... Sprawę w Sądzie masz wygraną bo będzie po Twojej stronie Sąd dodatkowo naliczą Ci jeszcze ustawowo odsetki wiec dostaniesz więcej :) No i też radzę porozglądać się za inną pracą...
Powodzenia :) trzymam kciuki
Zanim coś zrobisz pomyśl czy warto ?! Nigdy nie oglądaj się za siebie... To co było to wspomnienie, to co będzie to marzenie, które warto spełnić...
odpowiedz













