Bezduszni lekarze
Lekarz - ordynator nie godzi sie na cesarkę " młoda zdrowa da radę "
W czasie porodu dochodzi do pęknięcia szyjki macicy i odbytu . Lekarz sie tłumaczy tak wyszło to zdarza się . Kobieta ma tygodniową dietę galaretkową nic nie je słabnie . Dziecko waży 3400 g.
Po kolejnej wizycie u ginekologa dowiaduje się że ma pęknięcie spojenia łonowego oraz
problemy z odbytem. Konieczne operacje . Co robić skarżyć szpital ?
W gąszczu przepisów sama nie poradzi sobie .
Zainwestować w prawnika ? Zdrowia jej nie wrócą ? co zrobić?
Dodaj komentarz
5 komentarzy
no ciężka sprawa, nie powiem.. nie mam nawet pomysłu co doradzić. zainwestowałabym w prawnika ale to są koszty.. ale z drugiej strony dlaczego nie nagłaśniac takich spraw, w koncu to lekarz jest winny tej sytuacji. bardzo przykra sprawa zwlaszcza dla kobiety,
odpowiedz
Z LEKARZAMI I SZPITALAMI NIKT NIE WYGRAŁ JESZCZE
JA MIAŁAM W 2004 ROKU USUNIĘTY WORECZEK ŻÓŁCIOWY A W 2008 TRAFIŁAM SPOWROTEM DO SZPITALA Z BÓLAMI I ŻÓŁTACZKĄ MECHANICZNĄ I TAM PRZY BADANIU USG OKAZAŁO SIĘ ŻE MÓJ WORECZEK JEST NA SWOIM MIEJSCU ?????? JAKI BYŁ SZOK PANI DOKTOR JAK JEJ POKAZAŁAM WYPIS ZE SZPITALA I TAM JAK BYK PISZE USUNIĘTY WORECZEK ŻÓŁCIOWY - WIĘC CO NA BOGA MI USUNIĘTO NIKT NIE WIE A WORECZEK MAM NADAL .
odpowiedz
Powiem tylko.. bardzo wspolczuje ... to koszmar a proces to straszne koszty i jeszcze wygrac z tymi "konowałami" to ciezka sprawa.. ja bym kochana zadbała o swoje zdrowie i olała to wszystko a koszty ktore pochlonalby prawnik zainwestowalabym w swoja rekonwalescencje i chociazby wyjechala z Rodzinka i malenstwem na urlop to smutne bo rozsadek podpowiada walcz... ale znam nasze dzisiejsze podejscie do tych spraw .. to nasza szara rzeczywistosc podpowiada odpusc i zadbaj o siebie!! pozdrawiam i zycze zdrowka i sily bo malenstwo pochlania jej mnostwo...
Uwierz w to , a przyjdzie lepsze jutro Pragnij, a marzenia się spełnią!!!!
odpowiedz
Wiem nigdy nie byłam mściwa , ale nie moge patrzeć jak moja córka cierpi . Jak się męczy .jakie ma problemy z sobą. Ja byłam przy jej porodzie błagałam o cesarkę. Śmiali się młoda zdrowa da radę.
Po porodzie do szycia ją uśpili , a ja widząc i słysząc co jej się stało zemdlałam . Obie leżałyśmy pod kroplówkami. Jest nadzieja , bo znowu przytrzymali tak dziecko z tym , że tu maleństwo ucierpiało .
Może zjednoczymy siły.
Dzisiaj w gazecie czytałam,że pół roczne dziecko trafiło do szpitala z zapaleniem płuc, a wyszło z poszytą ręką ,bo okazało się ,że pielęgniarka razem z bandażem ucięła dziecku kawałek skóry !!!! Na szczęście chociaż szwy założyli !!! Pielęgniarka tłumaczyła się ,że dziecko ruszyło ręką !!! aż strach pomyśleć ,co by było gdyby ruszyło głową!!!










