Rodzice mnie oszukali
Kim powinni być dla nas rodzice? Największym autorytetem i wzorem do naśladowania? Osobami, których doświadczenie życiowe pomaga nam uniknąć największych błędów? Ramieniem, które zawsze nas przyjmie i wybaczy nawet największe życiowe podetknięcia? A może największym wrogiem, który zamiast okazywać miłość i więź zabiera nam wszystkie środki do życia, tylko, dlatego że sami próbowaliśmy podejmować własne samodzielne decyzje, do których już mamy prawo. Osobami, do których zamiast czuć miłość i szacunek pałamy szeroką nienawiścią i spotykamy się na ławie sądowej! Można paść ofiarą rabunku nieuczciwego biura podróży, kłamliwego partnera, ale czy mogą nas oszukać właśni rodzice?
Od zawsze troszczyli się o nas dbali ubierali, pilnowali przed każdym najmniejszym potknięciem, czasem byli wymagający i surowi w sprawach nauki i wykształcenia, ale gdzieś głęboko w sobie pragnęliby ich dziecko wyrosło na porządnego człowieka z dobrą pracą możliwościami finansowymi i stanowiskiem. Zawsze byli przy nas w tych lepszych oraz gorszych chwilach. Pocieszali, kiedy trafiły nam się pierwsze zawody miłosne, utrzymywali i żywili, mimo, że dawno osiągnęliśmy pełnoletność, nie ma żadnych podstaw żeby im teraz nie zaufać, przecież oni nigdy nie mogliby nas oszukać!
Agnieszka 21 lat z podwarszawskiej miejscowości, całe życie uważała swoich rodziców za ludzi godnych zaufania. Często wieczorami przy kolacji siedziała obok opowiadała o swojej pierwszej pracy na poczcie, którą oczywiście pomogła zdobyć jej mama. Wspólnie śmiali się wyjeżdżali na wakacje i weekendy. Tata uczył jeździć ją samochodem obiecując jej własny mały pojazd jak tylko zda prawo jazdy. Miłość i więź rodzinna nie skończyła się mimo, tego, że Agnieszka zaszła w niespodziewaną ciąże. Rodzice cieszyli, że ojcem jest porządny, młody, wykształcony człowiek z Warszawy, a nie chłopak, który dotąd odwiedzał ją pijany, zabierał na wiele nocy, ośmieszał ich przed całą wsią. Mimo, że córka wraz ze swoim chłopakiem byli całkowicie zaskoczeni ciążą, rodzice podeszli i poklepali po ramieniu. ?Nie martwicie się wszystko będzie dobrze my wam pomożemy?. Czas mijał nieubłaganie ślub później ciąża i nowe życie na świecie. Zakochani otrzymali pokoik od rodziców na poddaszu. Tomek codziennie dojeżdżał wiele kilometrów do pracy. Młodzi po ślubie otrzymali w prezencie od rodziców działkę budowlaną kupili nawet projekt architektoniczny wymarzonego małego domku. Agnieszka patrzyła na swoich rodziców z podziwem, mimo ciągnących szwów i małego dziecka śpiącego w kołysce pomagała w sprzątaniu i dokumentacjach ubezpieczeniowych matki. Pozwolenia na budowę były już tylko formalnością, gdy rodzice zaproponowali młodym inne rozwiązanie! W bliskich okolicach ich znajoma sprzedawała duży dom, nie zamieszkały od kilku lat. Rodzice zapewniali młodych, że remont wyjdzie taniej niż budowa nowej konstrukcji i że w obawie o duży podatek od zakupu nieruchomości kupili dom na siebie, a później mieli go przekazać darowizną córce. Transakcja zakupu przebiegła bez mniejszych problemów. Pełne euforii i szczęścia małżeństwo zmieniło swoje plany życiowe. Rozpoczęło remonty. Każdy dzień był tylko po to, aby jak najlepiej urządzić swoje kąty. Młodzi nie tylko oddali rodzicom wszystkie swoje pieniądze z oszczędności na zakup tego domu, ale również zaciągnęli kredyty konsumpcyjne na kolejne materiały budowlane, a prac było wciąż mało i mało. Kiedy rodzice zapraszali do nowego domu gości urządzali na podwórku grille chwalili się rodzinie jacy dobrzy są dla młodych Agnieszka wraz z mężem ciągle pracowała! Ocieplenia, tynkowanie, wymiana instalacji i wiele prac, które można wyliczać godzinami! Młodzi skasowali swoje polisy na życie by móc poprawić drogę dojazdową prowadzącą przez las do danego domu. Mijały kolejne miesiące rodzice coraz bardziej zmieniali swój stosunek do Agnieszki i jej męża zaczęli wypominać im, że korzystają z wody, że nie można cały czas korzystają z ich pralki, codziennie w domu była o coś pretensja. Szczytem stało się znalezienie na komputerze osobistym męża materiałów pornograficznych i jakieś korespondencji z wielu wielu lat wstecz. Stało się to niepodważalnym pretekstem do podważenia małżeństwa. Atmosfera w domu zrobiła się nie do zniesienia. Rodzice zamiast zachować problemy na zewnątrz wyciągali wszystko na wierzch. Nie pomogła wizyta rod teściów, skończyło się tylko na wielkich obietnicach i na niewinnej kolacji.
?Mąż pedał, córka dziwka i dziecko, które gwałcicie, ja z wami nie wytrzymam już pod jednym dachem?. Rodzice nie tylko dręczyli małżeństwo psychicznie, również kazali oddać im klucze do nowo zakupionego domu! Młodzi wcześniej tak zaufali rodzicom, że w ogóle nie pomyśleli żeby naciskać rodziców na przepisanie domu darowizną, chcieli też uniknąć opłat notarialnych, za które można było już tak wiele wykonać w remontowanym domu. Jak tylko rodzice wyjechali do sklepu by przyjmować gości, małżeństwo spakowało w godzinę najpotrzebniejsze rzeczy i wyprowadziło się od rodziców Agnieszki do rodziców męża. Czas mijał, a Agnieszka ciągle słyszała nowe wiadomości o ruchach rodziców. Zaczęły odwiedzać ją pielęgniarki środowiskowe w związku, ze skargami, że dziecko nie ma warunków do życia. W kawalerce w cztery osoby było tak ciasno, ze nie dało się mieszkać. Młodzi chodzili od banku do banku błagając o kredyt, jednak mieli tylko dość niewielkie zarobki męża. Agnieszka podjęła decyzję o sprzedaży działki budowlanej, niska cena dobre położenie i bliskość Warszawy sprawiało, że było by masę chętnych pod warunkiem, że posiadałaby udział w drodze dojazdowej. Co się okazało rodzice przepisując młodym nieruchomość nie udostępnili dojazdu! Młodzi byli w krytycznej sytuacji, atmosfera w domu męża również się pogarszała. Agnieszka jeszcze raz poprosiła o pomoc rodziców, jednak usłyszała
?Jak sięgniesz dna, to wrócisz, wszystko czeka na ciebie, dom, działka, samochód, który ci kupił ojciec, ale jest jeden warunek, bez męża?, ?Jak sięgniesz dna docenisz ile ci dawaliśmy i wrócisz? Młodzi w rozpaczy znaleźli nieruchomość w ich zasięgu kredytowym w północnej Polsce, tu ceny mieszkań były trzy razy niższe niż w Warszawie. Bez rodziny bez znajomych bez perspektyw do życia przeprowadzili się zostawiając wszystko za sobą! Dziś małżeństwo dalej jej znienawidzone przez rodziców Agnieszki dalej ledwie co wiąże koniec z końcem. W sądzie na rozpatrzenie czekają już pozwy o zwrot środków finansowych na remont, ale jest to kropla w morzu nakładów, jakie były przeznaczone na nieruchomość, a które udało się udokumentować. Nie w dwustu paru metrach, a w trzydziestu ciepłych małżeństwo wreszcie czuje się szczęśliwe jednak jeszcze miało najście policji pod zarzutem znęcania się nad dzieckiem, kontrolę przez zgłoszenie o nielegalnym oprogramowaniu, do tego ciągłe wizyty
pań z opieki społecznej. Do czego zdolni są jeszcze rodzice! Niby kilkaset kilometrów dale, ale wciąż niszczeni! Oni zaufali i zostali oszukani!
O tym się nie mówi nie pisze, ale historii podobnych jak opublikowana wyżej są tysiące! Artykuł nie ma na zamiarze postawienie tezy i stwierdzenia, że życie po ślubie z rodzicami zawsze źle się kończy, a stawia pytanie: ?Co stało się ze wcześniejszym pokoleniem??
Codziennie w setkach jak nie w tysiącach domów w Polsce padają słowa pretensji o niedocenianiu pomocy rodziców ich inwencji miłości i dobra, a co jeśli rodzice nie widzą, że swoją chęcią niesienia dobra wyrządzają krzywdę nieraz na całe życie. Starsze pokolenie zatraca coraz częściej poczucie rodzicielskich uczuć przede wszystkim widząc majątki, na które często sami nie zapracowali, a otrzymali podobnie od swoich rodziców, którzy nie roszczyli sobie praw do kierowaniem życia młodych. Potrzeba kontroli, przekazania swoich niespełnionych aspiracji i planowania życia dzieci jest tak wielka, że rodzice są w stanie zrobić krzywdę młodym oczyszczając się przy tym z własnych czynów przed osobami trzecimi i pozostałą rodziną
?Przecież my pragnęliśmy pomóc, tyle daliśmy dziecku w życiu, a ono nas okłamało i wykorzystało?
Ile młodych usłyszało w swoim życiu od rodziców obelgę w stosunku do swojego męża czy małżonki? Ile dzieci rozpoczynających swoją nową życiową drogę otrzymało pomoc od rodziców w postaci pozwolenia na budowę na ich własnym gruncie?
Sytuacja nie ma miejsca w rodzinach patologicznych gdzie występuje alkohol bądź tragedia w postaci braku jednego rodzica, to dotyka zwykłych pełnych mogłoby się wydawać normalnych rodzin. Rodzice niszczący własne dzieci, co niedziela ukazujących się w kościele i ustawiających się w kolejce do komunii byle tylko sąsiedzi widzieli!
Docenianie tylko i wyłącznie siły majątku i pieniądza połączone z ukazaniem się w oczach innych jako największy dobrodziejca, zachowanie kontroli nad życiem młodych ludzi, wykorzystywanie ich do polepszania sobie bytowania to realia niektórych Polskich ?dobrych? rodziców! Mogłoby się wydawać, że jest to spowodowane siłą psychologii rodzicielstwa, jednak, po co doprowadzać do ślubu, aby za kilka miesięcy namawiać do rozwodu, dawać coś, a za chwilę odbierać tłumacząc to zwyczajną ochroną.
W chwili obecnej przed domem remontowanym przez Agnieszkę i jej męża stoi tabliczka z napisem sprzedam! Rodzice uważający się za kochających dziadków nie interesują się od roku wnuczką, liczą ile dostaną pieniążków za dom i debatują jak powstrzymać sprzedaż działki budowlanej, którą sami przekazali młodym w prezencie!
Mentalność rodziców chęć władzy i zapach pieniądza, oraz postrzegania ich przez osoby trzecie z rodziny są tak duże, że prowadzą do oszustwa przez zaufanie. Co zrobić żeby nie stać się ofiarą tego strasznego nurtu?
Nikt nie każe podejrzewać własnych rodziców o oszustwo, jednak rozpoczynając własne nowe życie i podejmując trudne decyzje nie zawsze idące w parze z radami mamy i taty trzeba wziąć pod uwagę nie aspekt wyrządzenia rodzcą przykrości a swoją nową własną małą rodzinę! Walczyć o swoje, być kochającym dobrym dla rodziców a z drugiej strony zadbać o przyszłość swoją, męża i dzieci. Ważne by nie prowadzić przedsięwzięć na nieruchomościach, którymi nie jesteśmy właścicielami, nie brać kredytów, aby rozpoczynać inwestycję tylko i wyłącznie za dobre słowo teściów (rodziców), a jeśli już to zbierać i skrzętnie chować rachunki i faktury. Uważać na wszystkie swoje prywatne rozmowy, rzeczy i materiały, bo tylko kilka chwil wystarczy, aby całkowicie zmieniło się całe całe życie! A wam, co rodzice obiecali?
Dodaj komentarz
2 komentarze
bardzo nie ladnie postapili rodzice...jakmoglitak wszystko zaprzepascic w jednej chwili...te milosc rodzinna i zaufanie...
Zycie jest piekne...:)
odpowiedz
Pokorne ciele dwie matki ssie. Przepraszam, że zaczęłam o tego przysłowia, ale nasuwa myśli, że córka ze swoim mężem będąc wykształceni dali się tak naiwnie nabrać nie myśląc, że rodzicom żony może się ich pozorna dobroć w piekło zamienić. W tej i innych podobnych sytuacjach jest potrzebny niezależny z autorytetem mediator w pomocy zagubionym rodzicom, dzieciom, dziadkom etc.... pomoc w osiągnięciu kompromisu. Obecna sytuacja polityczna nie sprzyja w pomocy takim zagubionym jw. jest opisane.
Każdy goni za groszem nie ma czasu dla drugiego człowieka, szuka różnych możliwości aby oszukać drugiego wykorzystać własne dziecko czy odwrotnie dziecko rodzica jak w programie Elżbiety Jaworowicz Sprawa dla reportera, pokazane są tematy, których włos się jeży na głowie. Jak sobie przypominam za komuny tego nie było. Był w każdym miasteczku większej wsi gdzie był urząd sekretarz partii PZPR i był takim mediatorem, że jeśli przyszedł na skargę, to umiał partyjnemu czy bezpartyjnemu wytłumaczyć i taką metodę powinno się obecnie prowadzić mimo, że nie ma komuny sekretarzy, ale taki społeczny mediator godny zaufania człowiek z autorytetem. Nawet wyznaczyć jakiś skromny budżet dla utrzymania takiego mediatora, który nieraz błahe sprawy od ręki załatwi, wystarczy jeden telefon. Ktoś powie, że są radni, posłowie, senatorowie, którzy w imieniu wybrańców takie sprawy rozwiązuję. To jest pobożne życzenia w teorii, a praktyce jest całkiem inaczej, co się już wielu przekonało. Czas najwyższy wprowadzić takich mediatorów w nasze skomplikowane życie, zanim się pozabijamy czego wszystkim potrzebującym życzę.
odpowiedz
Pozostałe tematy tygodnia:
Kryzys po rozstaniu
Jak poradzić sobie z kryzysem po rozstaniu Rozstania nie są niczym przyjemnym. Łatwiej je przełknąć, gdy to ty o nich decydujesz. Co jednak, gdy sytuacja jest odwrotna? Przecież miało być tak pięknie. Czy za mało się starałaś? Czy...czytaj dalej
Jak nie dać się oszukać w sieci
Coraz częściej korzystamy z internetu robiąc zakupy, wypowiadając się na forach i podając dane osobowe. Poniżej przedstawiamy poradnik, którego znajomość może zapobiec zaistnieniu oszustwa. Internet na dzień dzisiejszy to...czytaj dalej
NAJMODNIEJSZE MIEJSCE W SIECI - STYLIZACJE, MODA, FASHION
Dziewczyna zaprzyjaźniona z naszym forum, poprosiła nas o pomoc w promocji jej nowego portalu. Nasze forum odwiedza wiele kobiet, którym moda i dobry styl zapewne nie są obojętne. Korzystając z okazji zapraszamy zainteresowane osoby do...czytaj dalej
Przemoc w związku
Przemoc w związku. Czy to się da przewidzieć? Najczęstszy scenariusz jest taki: on domaga się od niej takich zachowań, na które ona w ogóle nie ma ochoty,ale ulega, ponieważ chce z nim być i boi się jego odejścia....czytaj dalej
Świąteczne zakupy w internecie
Świąteczne zakupy w internecie - Uwaga na oszustów ! Idą święta więc czekają nas przedświąteczne zakupy. W okresie Bożego Narodzenia wydajemy w sieci kilkakrotnie więcej pieniędzy niż zwykle. Pośpiech i brak czasu...czytaj dalej












