adopcja dziecka
Dodaj komentarz
9 komentarzy
To najpiękniejszy dar jaki można podarować dziecku pozbawionemu radości,miłości i przyszłości.Trzymam kciuki za powodzenie Twoich szlachetnych zamiarów,oby jak najszybciej jakieś dziecko znalazło ciepło i schronienie w Twoim domu i sercu.
To nie jest łatwa sprawa,osoba starająca się o adopcje musi być pewna że tego chce,nie wiem jaka jest procedura adopcyjna ,ale spełnisz również moje marzenie.
Pozdrawiam.
" Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia aby umieć żyć bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia myśli złych.." Dżem.
odpowiedz
Podziwiam takich ludzi i jeśli masz takie marzenia jak oni, jesli cię na to stać życiowo i psychicznie, to realizuj swoje marzenia. Z tego co wiem to droga nie jest prosta. Chyba trzeba zgłosić się do odpowiedniego ośrodka, przejść testy i szkolenia. Życzę Ci szczęścia.
odpowiedz
Same pokłady miłości nie wystarczą. Moim skromnym zdaniem powinnaś się do tego przymierzyć stopniowo. Nawiązać kontakt z domem dziecka. Zaopiekować się jednym z nich. Brać je do domu na weekendy, na wycieczki /oczywiście za zgodą władz/, Obserwować je. Nie wiem, czy masz dzieci. Jeśli masz dzieci, to wiesz, że nie zawsze jest różowo. Trzeba mieć dużo cierpliwości. Na pewno przy adopcji sąd będzie Cię rozpytywał na różne okoliczności postępowania z dzieckiem, będziesz miała rozmowę z psychologiem tp Warto, abys przedtem poczytała trochę literatury, chociaż sama teoria nic nie da. Najpierw zaopiekuj się jednym z dzieci. Teraz jest dobra okazja - święta. Poznacie się bliżej, to zadecydujesz, czy jesteś w stanie udżwignąć ten ciężar.
odpowiedz
Tak -dokładnie tak to wyglada.Mysle o tym od dawna ale teraz to juz ostatni dzwonek na konkretne dzialanie. Chyba lepiej dzialac niz potem zalowac ze sie nic nie zrobilo. Sporo jest ''za'' ale i pelno obaw to trudniejsze niz urodzic wlasne dziecko. Nie zawsze tak sie klada potem sielsko jak w filmach.Dziekuje Wam za posty.
odpowiedz
To bardzo szlachetne z Twojej strony.... Ja tylko zastanowiłabym się, czy ktoś z Twojej rodziny zaopiekuje się dzieckiem, jeżeli Ty np. będziesz musiała położyc się do szpitala na parę dni, złamiesz nogę czy będziesz miała wyjazd służbowy. Ważne jest, aby najpierw dobrze poznac takie dziecko. Zachowanie człowieka determinuje nie tylko wychowanie, internalizacja norm społecznych, ale także cechy wrodzone. Mówi się, że temperament i charakter są wrodzone.... Po śmierci mojego dziecka też myślałam o adopcji..... ale.... bałam się, że nie pokocham przybranego syna lub córki tak jak mojego.... Wciąż moje dziecko jest dla mnie najważniejsze.... chociaż nie żyje osiem lat....
odpowiedz
@wilczyca Za kilka dni moj chrzesniak konczy 3 latka.Jest to dziecko mojej przyjaciolki ,bardzo niespodziewane, pierwsze i b kochane Czesto zostaje u mnie w domu, spi i jestesmy b związani.Ma u mnie drugi dom,pelno zabawek itd. Moja przyjaciolka wie ,ze zawsze moze na mnie liczyc i sama mowi ze jestem druga mamą.Wiem,ze tak samo byloby gdybym to ja miala dziecko.
Tego co najbardziej mnie przeraza to wlasnie genetyka- a sa to zazwyczaj dzieci z rodzin patologicznych. Poza tym w moim wieku trudno byloby liczyc na małe dziecko a im starsze tym trudniej.
Moja matka urodziła bliźniaki jak miała 40 lat.......dlaczego mają nie oddac do adopcji niemowlaczka kobiecie dojrzałej, odpowiedzialnej? A ja bym poszła do Ośrodka Adopcyjnego i pogadała o swoich szansach... to do niczego nie zobowiązuje, a może rozjaśnic wiele wątpliwości.....
odpowiedz
@wilczyca
dzieki Kochana-na pewno pojde -co ma byc to bedzie.Jest przepis roznica lat max 40 lat. . Jestem b odpowiedzialna osoba to prawda Milosci we mnie duzo ale nie zamierzam nia juz obdarzac zadnego faceta.Jestem podobno tylko ''za dobra'':) to chyba znaczy za miękka.
Napisz co udało Ci się dowiedzieć w tej sprawie,trzymam kciuki za powodzenie.
Ja jak tylko poukładam sobie moje sprawy to zrealizuję również swoje marzenie:mianowicie adopcje serca,wiesz o czym myślę-dam szansę na naukę a może nawet na wyższe studia jakiemuś biednemu dziecku z Etiopii.Już dowiadywałam się,ale muszę wybrać rzetelną fundację> może Karitas.
To nie są duże pieniądze jak na nasze polskie warunki,ale tam utrzymuje się za nie często bardzo liczna rodzina,sądzę ze trzeba pomagać i dać szansę na godne życie każdemu.
Podziwiam i szanuję ludzi bezinteresownych,takich co nie oczekują na słowa wdzięczności i zwrot w jakiejkolwiek formie poniesionych wydatków.
Kiedyś jakiś człowiek powiedział mi że jak pomaga, to w zamian chce zobaczyć wdzięczność)))))
mnie wystarczy świadomość ze dzięki temu odmieni się czyjeś życie na lepsze.
pozdrowionka,Grażyna.
" Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia aby umieć żyć bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia myśli złych.." Dżem.
odpowiedz









